recenzja
-
"Wyglądasz na zmęczoną" - najgorszy komplement świata. Testuję różowe trio od Paula's Choice, które ma to zmienić
Sama pielęgnacja nawilżająca w pewnym momencie okazuje się niewystarczająca. Trzeba wejść na wyższy poziom - i właśnie na ten poziom weszłam, a moim przewodnikiem po świecie "pro-aging" stała się marka, do której zawsze wracam, gdy potrzebuję konkretnych rozwiązań - Paula's Choice. Jak sprawdziły się u mnie ich produkty z kolagenem? Oto kilka moich spostrzeżeń.
-
Charlotte Tilbury podbija letnie trendy owocowymi olejkami do ust Real Lips - osobiście uwielbiam zapach figi [test]
Niektóre zapachy przenoszą w sam środek lata. I mam wrażenie, że Charlotte Tilbury jest niekwestionowaną czarodziejką w tworzeniu kosmetyków-marzeń. Jej nowe owocowe olejki do ust Real Lips obiecują słodycz i beztroskę. Podbijają letnie trendy, a ja sama mam w kosmetyczce kilka z nich - i szczególnie uwielbiam zapach figi. Zerknijcie na mój test!
-
Ten różowy duet od Lancome chodził za mną od miesięcy. W końcu sprawdziłam, czy słusznie [recenzja]
Ostatnio na evencie marki Lancome pierwszy raz wzięłam do ręki buteleczkę ich słynnego, różowego toniku. Był jak jedwabista, kaszmirowa emulsja, Obok stał krem-żel z linii Hydra Zen - lekki chłodzący i o pięknym zapachu. Minęło trochę czasu, ale specjalnie zapisałam sobie te produkty jako następne must-have w kosmetyczne. I w końcu stało się. Słynny duet od Lancome trafił w moje ręce. Testuję go i zdam wam relację. Spoiler: było warto czekać.
-
Nowa definicja luksusu w pielęgnacji? Kremy z tym składnikiem nawet bardzo suchą skórę mają zostawiać "mokrą"[test]
Nie wiem, jak wy, ale dla mnie każdy rytuał pielęgnacyjny to coś więcej niż tylko chwilowe nałożenie kremu czy serum. To ma być przyjemność, spotkanie z czymś wyjątkowym, moment, który daje nie tylko efekty, ale i poczucie, że traktuję siebie najlepiej, jak potrafię. Odkąd odkryłam te kosmetyczne perełki, mam wrażenie, że moja skóra - i moja kosmetyczka - właśnie wskoczyły na wyższy poziom luksusu.