"Na forach używane suknie rozchodzą się jak świeże bułeczki". Moda ślubna po pandemii [WYWIAD]

Obiady zamiast imprez, suknie ślubne z drugiej ręki, śmierć fotobudki i odrodzenie neonów - o najważniejszych zmianach w weselach Polaków rozmiawiamy z wedding plannerką i założycielką Art of Wedding - Katarzyną Karpińską.

Katarzyna Żechowicz, Avanti24: Jak pandemia wpłynęła na śluby Polaków?

Katarzyna Karpińska, Art of Wedding: Po pierwsze ludzie odchodzą od dużych imprez. Nie rezygnują z nich zupełnie, ale na huczne wesela decydują się rzadziej. Popularne stały się za to kameralne, intymne śluby na 20-30 osób. Zamiast całonocnej balangi urządza się uroczyste obiady. 

Z jednej strony mamy więc zwrot ku mniejszym weselom, ale jest też przeciwstawny kierunek. Wesela zaplanowane w klasyczny sposób, czyli duże, huczne przeobrażają się w jeszcze bardziej wystawne imprezy. Ci, co chcieli mieć wesele "glamour" teraz robią je dwa razy bardziej "glamour". Pary młode zamawiają więcej usług, urządzają poprawiny. Trochę jak w dwudziestoleciu międzywojennym, kiedy społeczeństwo po kryzysie zaczęło znów żyć pełnią życia. 

Kolejna rzecz - śluby odbywają się już nie tylko w sobotę czy piątek, ale też w inne dni tygodnia. Uroczystość we wtorek albo środę nikogo już nie dziwi. Zdarzają się nawet śluby w poniedziałki. Bardzo popularny jest też czwartek, który stał się "nowym piątkiem". 

Słyszałam ostatnio o weselach wyjazdowych, wielodniowych.

Taki rodzaj wesela też robi się coraz popularniejszy. Chodzi o to, że zabiera się rodzinę na wyjazdowy weekend, na przykład w góry czy nad morze. Całość sponsoruje para młoda. Budżet, który miałby zostać przeznaczony na imprezę dla 200 osób, tutaj idzie na podróż, zakwaterowanie dla gości, małą imprezę, a w niedzielę przyjemny brunch. Fokus jest przede wszystkim na wspólne spędzenie czasu w najbliższym gronie.

Wyjazdowe wesela w najbliższym gronie coraz bardziej popularneWyjazdowe wesela w najbliższym gronie coraz bardziej popularne Fot. Shutterstock

To trochę wbrew tradycji polskiego wesela. 

Tak, ale coraz więcej par chce organizować wesela "po swojemu". Przez długi czas było w nas głęboko zakorzenione przekonanie, że wesele musi się podobać wszystkim. Teraz ludzie zaczęli organizować przyjęcia na własnych zasadach, być może to kwestia zmiany pokolenia, na pewno też pandemii. Dla par młodych ważniejsze niż zdanie innych jest to, czego oni sami chcą. Stąd odważniejsze decyzje w kwestii doboru muzyki czy dekoracji. Rezygnuje się też z utartych zwyczajów np. przenoszenia panny młodej przez próg, witania chlebem i solą, albo oczepin. Jeśli pojawiają się te akcenty, to w minimalistycznym wydaniu.

Czy urządzanie wesela "po swojemu" wpływa na strój pary młodej?

Tak, zmianę widać również w ubiorze. Coraz więcej par ubiera się mniej konwencjonalnie. Panna młoda zakłada na przykład spodnie, sukienkę z sieciówki albo sukienkę krótką lub w kolorze innym niż biały. Pan młody też prezentuje się coraz odważniej - w stroju pół-casualowym, w garniturze w kratę, w szelkach i kamizelce, w mokasynach na gołe stopy. Wszystko zależy oczywiście od stylu wesela, ale jeśli jest ono w plenerze, możemy być pewni luźniejszego ubioru.

Wygląda na to, że stylizacja pana młodego powoli wychodzi z cienia sukni ślubnej! 

Tak, widać pierwsze sygnały, że zachodzi na tej płaszczyźnie zmiana. Coraz większą uwagę zwraca się na strój pana młodego. W modzie jest szycie garnituru na miarę - z oryginalną podszewką, ciekawymi dodatkami i detalami.

MĘSKI GARNITUR ŚLUBNY - LEKSYKON TRUDNYCH POJĘĆ. PRZECZYTAJ!

Wróćmy do panny młodej - czy pandemia zmieniła coś jeszcze?

Zauważyłam, że po pandemii coraz popularniejsze są suknie ślubne z rynku wtórnego, używane. Co prawda rynek komisów ślubnych jest jeszcze w Polsce bardzo słabo rozwinięty, ale popularne są grupy na Facebooku, na których panny młode sprzedają swoje używane suknie. Można je też kupić np. na OLX czy Vinted. Świetnie działają wszelkiego rodzaju społeczności i fora - tam sukienki rozchodzą się jak świeże bułeczki. Nie należy bać się takich rozwiązań. Panny młode często, by zaoszczędzić, kupują suknie z salonu, ale z ekspozycji. Ona niczym nie różni się od sukni używanej, która jest po praniu, prasowaniu i ewentualnych poprawkach. 

W modzie rządzi aktualnie look "power woman". Czy on też przekłada się na modę ślubną, czy jednak księżniczki wygrywają?

Być może i jest trend na "power woman", ale wśród moich klientek jeszcze nie było kobiety, która postawiłaby na to w dniu ślubu. To trend, który jest silny w internecie, a mniej w rzeczywistości. Nadal obowiązują patriarchalne symbole - odprowadzanie panny młodej do ołtarza, "przekazywanie jej" przyszłemu mężowi. Współczesne panny młode, nawet jeśli ubiorą się trochę inaczej, w większości przypadków nadal chcą być księżniczkami - no może trochę bardziej "rockowymi". 

NOSIŁY GO GEORGE SAND I MARLENE DIETRICH. GARNITUR DLA KOBIETY PODBIJA TRENDY

Zdarza się, że pary młode piszą w zaproszeniach o dress-codzie dla gości. Czy to dobry zwyczaj?

Uważam, że tak, ponieważ z pozycji gościa dobrze jest wiedzieć, jak się ubrać na konkretną imprezę. Jeśli w zaproszeniu pojawia się informacja "dress-code: garden party" raczej żadna kobieta nie założy szpilek i sukni balowej, a wybierze buty na koturnie i koktajlową kreację. Z kolei jeśli mamy informację "black tie" to wiadomo, że w przypadku mężczyzn - trzeba iść w smokingu. 

A co jeśli para młoda prosi gości o ubranie się w jeden konkretny kolor?

Jeśli para młoda życzy sobie, aby wszyscy gości ubrali się na przykład na czarno, a tylko oni będą na biało, jest to właśnie ten rodzaj par, które chcą urządzać wesele "po swojemu". Uważam, że para młoda ma prawo, aby poprosić gości o konkretny dress-code, aby spełnić swoje marzenie o dniu ślubu. Jako wedding plannerka nie widzę w tym nic złego i sama jestem zwolenniczką tego rozwiązania, ponieważ lubię personalizowane śluby.

Katarzyna Karpińska z Art of Wedding jest zwolenniczką ustalania weselnego dress-code'uKatarzyna Karpińska z Art of Wedding jest zwolenniczką ustalania weselnego dress-code'u Fot. Archiwum prywatne

Największe weselne faux-pas w ubiorze gości? 

Jeśli chodzi o stylizacje kobiet, to są to zbyt wyzywające sukienki, co niestety zdarza się dość często. Chodzi o sukienki, które są za krótkie, za obcisłe - po prostu nieeleganckie. U mężczyzn wymieniłabym brudne buty i koszulę z krótkim rękawem - to klasyczne wpadki. Faux-pas jest też za duży garnitur. 

Jeśli już jesteśmy przy negatywach - największe antytrendy weselne na najbliższy rok?

Aktualnie największym antytrendem jest fotobudka. Ona się już po prostu przejadła, a do tego jest niehigieniczna. Druga rzecz to te ogromne, stojące napisy "Love". Styl boho też powoli zaczyna się robić passe. Jest wiele osób, którym nadal się boho podoba i marzą o weselu w tym stylu, ale wśród najnowszych trendów boho zanika.

Jakie są więc najnowsze trendy na lata 2021-22? 

Na pewno personalizacja wesel i ślubów. Czyli właśnie robienie "po swojemu" i nadawanie imprezie indywidualnego charakteru. Po drugie - kolory. Zarówno w strojach państwa młodych, jak i dekoracjach. To mogą być pastele, ale też mocniejsze odcienie, na przykład żółty, czerwony, róż. Kładzie się kolorowe obrusy, układa bukiety z kolorowych kwiatów. Kolejny mikrotrend to retro. Widać go na przykład w kolekcjach sukien ślubnych, które nawiązują do lat 20. i 30. Wspominałam o napisach, które są passe - co zamiast nich? Teraz panuje szał na neony. One też mają klimat retro. Neonowa "miłość" albo "to the moon and back" to aktualnie najbardziej pożądane motywy. 

Off-record: Napiszcie o butach, panny młode zawsze mają problem ze znalezieniem butów na ślub! I o bieliźnie - podpowiada Katarzyna Karpińska. 

No to napisaliśmy! Poniżej artykuły przygotowane przez zespół Avanti24 w ramach cyklu ślubnego.