Czy klapki i skarpetki z logo Lidla powtórzą sukces sneakersów? W wielu sklepach już się wyprzedały

Czy klapki z logo marketu mogą być modowym hitem? Okazuje się, że tak. Lidl ma już w tym doświadczenie. Sneakersy z poprzedniej kolekcji wyprzedały się na pniu. Tegoroczną linię ubrań i dodatków też już ciężko dostać, a sprzedaż przenosi się na aukcje.

Kiedy logo staje się "cool" 

Wszystko zależy od tego, czy logo marki jest "cool" czy nie. Jeśli jest - możemy być pewni sukcesu sprzedażowego. Jak zrobić, żeby logo było "cool"? To długotrwały i skomplikowany proces - niektóre marki pracują na to latami, inne zdobywają miano szybciej, np. dzięki współpracy z influencerami. Jeszcze inne stają się "cool", bo sprzyjają im trendy. Na przykład wielki powrót lat 80 i 90., sprawił, że przypominamy sobie ulubione marki z dzieciństwa i znów chcemy je mieć. Albo moda na anty-modę, czyli wszystko to, co z pozoru nie ma nic wspólnego ze stylowym ubieraniem się. Mistrzem w tej dziedzinie jest gruziński projektant Demna Gvasalia - założyciel marki Vetements, która kilka lat temu zaproponowała koszulkę z logo firmy kurierskiej DHL. Produkt stał się sprzedażowym hitem.

Koszulka Vetemets z logo DHL z kolekcji na wiosnę 2016Koszulka Vetemets z logo DHL z kolekcji na wiosnę 2016 Imaxtree

Podobny "case" to klapki Kubota - kiedyś wyśmiewane, dziś znowu na topie i to szczególnie wśród "fashionistów", którzy uwielbiają ich retro charakter. W świecie mody blichtr wcale nie jest już sposobem na sukces. Może być nim to, co widzimy na co dzień - na przykład logo ulubionego supermarketu, ale koniecznie jako propozycja "z dystansem" i z poczuciem humoru.  

Magia niedostępności? 

Sneakersy z logo Lidla miały być żartem sklepu z okazji Prima Aprilis, a przerodziły się w wielki sprzedażowy sukces. W Niemczech do zdobycia było jedynie 400 par i to w ramach konkursu. W sklepach pojawiły się w zeszłym roku, ale tylko na wybranych rynkach. Limitowaną edycję wprowadzono m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji i Finlandii - wszędzie okazały się hitem. Gdy buty zniknęły ze sklepów, od razu pojawiły się na aukcjach - ceny poszybowały nawet do kilku tysięcy euro za parę. 

Dwa dni temu Lidl znów wypuścił limitowaną serię ubrań i dodatków, tym razem do kupienia w Polsce. Znalazły się w niej: T-shirt z logo marketu za 24,99 zł, klapki za 24,99 zł (para) oraz skarpetki w dwóch wariantach kolorystycznych za 7,99 złotych (para).

Kolekcja #lidlfanKolekcja #lidlfan Źródło: www.lidl.pl

Lidl wsłuchując się w najnowsze trendy i oczekiwania klientów, stworzył zabawną, limitowaną kolekcję ubrań i dodatków utrzymaną w duchu streetwearu. Motywem przewodnim kolekcji jest logo Lidla utrzymane w minimalistycznej oprawie

- czytamy w zapowiedzi kolekcji. Sieć przekonuje, że można zestawić je wszystkie razem, uzyskując modny, przerysowany efekt, bo tak noszą je fashioniści. Zajrzałam na Instagram, gdzie już można znaleźć przykładowe stylizacje. 

Limitowane kolekcje to prawdziwa gratka dla kolekcjonerów, którzy w ograniczonej dostępności danego produktu widzą jego największą wartość. Taki zabieg w modzie sprawdza się świetnie. 

W sklepie internetowym Lidla produkty nie są dostępne. Być może trafimy na nie w marketach stacjonarnych, chociaż i z tym też już jest ciężko. Jak udało mi się dowiedzieć, większość z nich wyprzedała się w ekspresowym tempie. Szczególną popularnością cieszyły się klapki i skarpety. Zdeterminowanym klientom pozostają prywatne ogłoszenia i aukcje, ale trzeba liczyć się z wyższą ceną produktów. Na OLX skarpety są dostępne za 45-80 złotych, klapki za ok. 100 złotych, a cały komplet można nabyć za 250 złotych. Podobne oferty znajdziemy również na Allegro.