Sztuczne futra czy prawdziwe, które lepsze?

Konflikt między zwolennikami praw zwierząt, a koneserkami luksusowych prawdziwych futer wciąż trwa. Kto ma rację?

Spór o futro

Temat futer jest na świecie bardzo szeroko komentowany. Bezustannie ma miejsce spór pomiędzy obrońcami praw zwierząt, a konserwatystami, którzy nie widzą niczego złego w noszeniu naturalnego futra. Pamiętam, że jeszcze kilkanaście lat temu, posiadanie prawdziwego futra z norki, lisa, czy królika, było szczytem luksusu, na który nie każda kobieta mogła sobie pozwolić. Ceny futer mogą sięgać nawet kilkunastu tysięcy złotych, ale czy są warte swojej ceny?

Każdy z nas ma prawo mieć swoje zdanie na ten temat i pozostać w zgodzie z własnym sumieniem. Jednak, czy nie jest hipokryzją jeśli Ci, którzy zawzięcie bronią praw zwierząt, noszą skórzane buty, kurtki czy paski? W historii zdarzały się nawet przypadki, kiedy znane modelki najpierw brały udział w kampaniach przeciwko zabijaniu zwierząt, a potem chodziły na wybiegach lub pozowały w obszernych naturalnych futrach.

Modelka z lisem

W polskich mediach zawrzało kiedy Justyna Pawlicka zaczęła promować futra z lisa swoim nazwiskiem. Modelka wykorzystała swoją popularność dzięki programowi 'Top Model'. Założyła własną markę i zaczęła publikować zdjęcia w bikini okryta futrem, albo tuląc małego liska. Justyna Pawlicka zyskała pogłos, ale tak samo duży hejt w sieci.

Decyzja zgodna z sumieniem

To, jaką decyzję podejmiemy, jest sprawą każdego z nas, ale warto zastanowić się nad losem niewinnych zwierząt zanim kupimy nowe futro do naszej kolekcji. Wiele marek oferuje sztuczne zamienniki prawdziwych futer, które są równie ciepłe jak te z żywych zwierząt. Nie różnią się wyglądem, a co więcej są kilka razy tańsze od tych z norki czy lisa.

Lubisz nasze artykuły? Zostań fanką i kliknij TUTAJ


Najlepsze zniżki w sieci - Kupony.gazeta.pl