Kolekcja została zaprojektowana jako proces: pierwsze dropy wprowadzają wiosnę łagodnie, kolejne stopniowo budują jej energię. Zaczynają się od subtelnych pasteli i spokojnych form, by z czasem przejść w bardziej wyraziste kolory i mocniejsze sylwetki. Lubię tę koncepcję, bo pozwala wejść w nowy sezon naturalnie, bez presji i bez modowego „przeskoku". Na początku moją uwagę przyciągają rozbielone, świetliste odcienie – icy blue, dusty pink czy delikatny Cloud Dancer, który został ogłoszony kolorem roku. Całość dopełniają ciepłe ecru i latte, dzięki czemu pierwsza odsłona kolekcji jest spokojna, minimalistyczna i bardzo oddychająca. Z czasem paleta zaczyna się zmieniać. Kolory nabierają intensywności, pojawiają się mocniejsze akcenty, jak róż czy czerwień, ale nadal wszystko pozostaje wyważone. To bardziej subtelna interpretacja trendu dopamine dressing – taka, która dodaje energii, ale nie przytłacza.
Motyw kwiatów przewija się tu właściwie na każdym kroku i nie jest to przypadek. Widać go nie tylko w printach czy haftach, ale też w całej oprawie wizualnej kampanii. Bardzo podoba mi się ten kontrast – minimalistyczne, studyjne tło zestawione z żywymi kwiatami, mchem i naturalnymi strukturami. To trochę jak zderzenie porządku z naturą, które razem tworzy coś bardzo świeżego.
W kolekcji oczywiście nie zabrakło sukienek w kwiaty, które od lat są znakiem rozpoznawczym marki. W tym sezonie pojawiają się w wielu odsłonach – od mini, przez midi, aż po maxi, zarówno w drobne, jak i bardziej wyraziste wzory. To te elementy, które najłatwiej przenieść do codziennych stylizacji.
To, co najbardziej mnie przekonuje, to sposób, w jaki ta kolekcja się rozwija. Na początku dominują miękkie dzianiny, oversize’owe fasony i pastelowe total looki, które pozwalają spokojnie wejść w nowy sezon. Z tygodnia na tydzień pojawia się jednak coraz więcej energii – mocniejsze kolory, wyraźniejsze formy i bardziej eleganckie sylwetki. W pewnym momencie widać już pełnię tej koncepcji – w kolorze, kroju i całej estetyce. I właśnie wtedy „rozkwit" nabiera realnego znaczenia. Ja czekam na niego z niecierpliwością.