Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z - tak zmieniała się moda między pokoleniami

16 lat temu, kiedy startowało Avanti24 szczyt stylu stanowiły legginsy galaxy, rurki nosiłyśmy jak drugą skórę, UGGsy (nazywane wtedy emu) towarzyszyły nam całą zimę. Gdyby któraś z nas zrobiłaby przedziałek na środku, wyśmiałyby ją wszystkie dziewczyny. Moda zawsze była deklaracją przynależności - nie inaczej jest dziś. Właśnie dlatego gen Z z czułą bezlitością nazywa ów styl cringem, samemu stawiając na baggy jeans, buty na platformie i gładko ulizanego koka a la clean girl. Co konkretnie się zmieniło?
Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z. Tak zmieniała się moda
Canva / instagram @funkyandfancy

Emu/UGGsy vs sneakersy na grubej podeszwie

Dla millenialsów wysokie emu (czyli charakterystyczne UGGsy) były czymś więcej niż zimowym obuwiem - były stylem samym w sobie. Noszone do rurek, legginsów i długich swetrów, mówiły o potrzebie miękkości, o pragnieniu bycia "naturalną", choć w starannie wykreowanej wersji. To był luksus codzienności - buty, które wyglądały jak dom, nawet gdy było się daleko od niego. Dziś ten obraz budzi w Gen Z lekki uśmiech, czasem politowanie. UGGsy stały się symbolem estetyki, która za bardzo chciała się podobać, była zbyt charakterystyczna - i jednocześnie tak mocno rozpowszechniona, że stała się całkowicie mdła.

Sneakersy na grubej podeszwie, wybierane przez Gen Z, są ich dosłownym przeciwieństwem: ciężkie, masywne, często celowo pozbawione wdzięku. Nie mają wysmuklać ani ocieplać wizerunku - mają być wygodne i mocno zaznaczać obecność. To buty, które nie próbują być niewidzialne - one wchodzą pierwsze. Dla millenialsów są niepraktyczne i przesadne (na sportowe chętniej wybierają smukłe New Balance), dla Gen Z są jednak - są deklaracją: nie chcemy się "zmniejszać", nie chcemy wyglądać lekko. Chcemy być widoczni.

Ultraobcisłe rurki vs baggy jeans z nogawkami do ziemi

Spodnie rurki były (i właściwie nadal są) jednym z najmocniejszych symboli millenialskiej młodości. Opinały ciało, definiowały sylwetkę, narzucały jej konkretne proporcje. Wpisywały się w narrację epoki, w której ciało miało być projektem do zarządzania - szczupłe, gładkie, "ogarnięte". Rurki wymagały dyscypliny: odpowiednich butów, krótkiej kurtki, wyprostowanej postawy. Były ubraniem, które stale przypominało o sobie, wymuszało konkretny chód, działając trochę jak gorset.

Baggy jeans Gen Z robią coś radykalnie innego. One odmawiają współpracy z ciałem jako głównym tematem stylizacji. Są szerokie, długie, często opadające, jakby nie do końca zainteresowane osobą, która je nosi. To ubrania, które nie oceniają i nie poprawiają. Millenialsi widzą w nich chaos lub brak formy, gen Z - wolność, możliwość bycia w ubraniu, a nie dla ubrania.

 

Przedziałek na boku vs przedziałek na środku 

Przedziałek na boku był dla millenialsów odważną decyzją wzorowaną na stylówkach gwiazd. Beyonce, JLo, Anne Hathaway - one wszystkie mogły poszczycić się prawdziwie lwią grzywą. Takie uczesanie modelowało twarz i sprawiało, że fryzura wyglądała "zrobiona", nawet jeśli jej wykonanie zajęło pięć minut. No i najważniejsze - dodawał objętości, a to właśnie ona była wyznacznikiem pięknej fryzury. Gen Z za to idzie w kompletnie drugą stronę - włosy mają współpracować, nie przeszkadzać, wpisywać się w całość stylizacji jak dopasowana torebka. Przedziałek na środku jest prosty, często surowy, czasem wręcz ascetyczny.

Tumblr girl vs clean girl

Estetyka tumblr girl była jak pamiętnik prowadzony publicznie. Legginsy w print galaxy, naszyjnik z sową, oversize’owy sweter, filtr w odcieniu sepii, kontrast podkręcony na maksa... Było w tym dużo emocji, dramatyzmu, melancholii, potrzeby opowiedzenia siebie światu - nawet jeśli w sposób nieco przesadny. Clean girl aesthetic Gen Z to przeciwieństwo tej narracji - minimalizm, gładkie włosy, neutralne kolory, niemal kliniczna czystość obrazu. Millenialsi widzą w tym chłód i uniformizację, Gen Z - spokój, kontrolę i oddech w świecie nadmiaru bodźców.

 

Stopki vs wysokie skarpetki

Niskie skarpetki stopki były dla millenialsów czymś oczywistym - bo niewidzialnym. Miały spełniać swoją funkcję i zniknąć - nie konkurować z butem, nie zaburzać linii nogi, nie wprowadzać chaosu do stylizacji. Wpisywały się w estetykę kontroli, w której każdy element garderoby miał swoje miejsce i hierarchię. Skarpetki znajdowały się na samym dole tej drabiny - dosłownie i symbolicznie. Były praktyczne, dyskretne, poprawne. Podobnie jak wymienne silikonowe ramiączka do biustonosza miały jedno zadanie - udawać, że ich nie ma.

Dla Gen Z to właśnie ta niewidzialność stała się problemem. Wysokie, często kolorowe skarpetki wychodzą dziś na pierwszy plan z pełną świadomością swojej obecności. Mają być widoczne, czasem wręcz kontrastowe wobec reszty stroju. Noszone do sneakersów, mokasynów, a nawet sandałów, burzą dawne zasady "dobrego stylu". To drobny, ale bardzo czytelny gest sprzeciwu wobec estetyki wygładzenia. Skarpetka przestaje być dodatkiem - staje się komentarzem. I jednym z najszybszych sposobów, by rozpoznać, z jakiego pokolenia ktoś pochodzi.

Wielkie shopperki vs małe torebki

Millenialsi pokochali wielkie shopperki, bo idealnie odpowiadały ich trybowi życia. Torba miała pomieścić wszystko: laptop, planner, kosmetyczkę, butelkę wody (albo Stanley cup) i jeszcze miejsce na "coś na później". Była praktyczna, odpowiedzialna, gotowa na każdy scenariusz dnia. Styl miał nadążać za rzeczywistością, a nie ją komplikować. Duża torba była symbolem zaradności i dorosłości - znakiem, że "ogarnia się życie" (a jak była skórzaną listonoszką, to już w ogóle). Gen Z stawia małe torebki, które często nie spełniają żadnych funkcjonalnych oczekiwań. Mieszczą telefon, klucze, czasem błyszczyk - i na tym koniec. To świadome odejście od narracji użyteczności. Torebka przestaje być narzędziem, a staje się gestem estetycznym, biżuterią. Millenialsi pytają z troską: "gdzie reszta?". Gen Z nie odpowiada - bo po co?

Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z. Tak zmieniała się moda
Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z. Tak zmieniała się modaCanva / Pexels

Żakiety slim fit vs marynarki oversize

Dopasowane marynarki slim fit były dla millenialsów formą zbroi - podkreślały sylwetkę, ramiona, talię, sygnalizowały gotowość do wejścia w świat dorosłych ról. Były ubraniem aspiracji, kariery, powagi. Nawet noszone na co dzień, niosły w sobie echo formalności i ambicji. Oversize’owe marynarki Gen Z zrywają z tą narracją - są celowo zbyt duże, czasem niedopasowane, często pożyczone z męskiej szafy lub second-handu. Nie podkreślają ciała - raczej, podobnie jak baggy jeans, zawieszają je w przestrzeni. To ubrania, które nie definiują statusu ani płci, nie obiecują sukcesu, nie wpisują się w jedną ścieżkę. Millenialsi widzą w nich brak struktury, gen Z - możliwość bycia kimś zmiennym.

Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z. Tak zmieniała się moda
Tumblr girl vs clean girl, millenialki vs gen Z. Tak zmieniała się modaCanva

Fake złoto vs kolorowe koraliki

Millenialki chętnie sięgały po biżuterię imitującą złoto: cienkie łańcuszki, subtelne kolczyki, delikatne pierścionki. Miała wyglądać elegancko, "poważnie", trochę drożej, niż była w rzeczywistości. Biżuteria była dodatkiem, który dopełniał stylizację i wpisywał się w estetykę dorosłości. Gen Z idzie w zupełnie inną stronę - kolorowy plastik, koraliki, masywne formy, a przede wszystkim wiele pierścionków noszonych naraz, bez symetrii i logiki. To biżuteria, która nie aspiruje do niczego poza zabawą. Nie udaje luksusu, nie chce być ponadczasowa. Jest chwilowa, głośna, czasem absurdalna - i właśnie w tym tkwi jej siła.

 

Gen Alpha - pokolenie breloczków i zbierania znaczeń

Styl Gen Alpha dopiero się kształtuje, ale już teraz widać jeden wyraźny trop: miłość do breloczków. Im więcej, tym lepiej - przyczepiane do plecaków, toreb, spodni, a nawet butów, tworzą osobiste mikrokolekcje. Każdy brelok coś znaczy, coś pamięta, coś opowiada. Może to właśnie będzie estetyka przyszłości - moda jako archiwum drobnych przywiązań, a nie spójny, zamknięty obraz, bo każda generacja ubiera się nie tylko w ubrania, ale też w swoje czasy. I to zawsze widać - nawet w skarpetkach.

Więcej o: