Historia Timberlandów czy Martensów pokazuje, że moda uwielbia odzież funkcjonalną. Tym razem nie jest inaczej. Praktyczne, solidne ubrania, zaprojektowane z myślą o pracy w ogrodzie oraz spacerach w błocie, trafiają prosto do modowego panteonu jesienno-zimowego. Ich użytkowość to zaledwie jeden z powodów fascynacji stylem. W tym trendzie najbardziej przyciąga niepowtarzalny, sielski urok, który łączy rustykalność z elegancją angielskiej arystokracji.
Wiemy już, dlaczego internet pokochał modę z angielskich prowincji. Czas wskazać marki, których rodowód sięga korzeni tego stylu i które stały się jego absolutnymi ikonami. Wśród klasyków nie może zabraknąć marki Barbour, czyli symbolu brytyjskiej elegancji w terenie. Ciepłe, pikowane kurtki tej marki należą do ulubieńców rodziny królewskiej i są doskonałe na spacery w angielskiej pogodzie. Jeśli chodzi o buty, jedynym słusznym modelem na eksplorowanie wsi (lub ulic miasta) są kalosze - Barbour lub Hunter. Nie można też zapomnieć o kracie, czyli klasycznym wzorze obecnym na szalach, trenczach i parasolkach, najlepiej w stylu Burberry.
Nie trzeba jednak wydawać fortuny, aby wprowadzić odrobinę angielskiego szyku do swoich codziennych stylizacji. W born2be znalazłam doskonałe jakościowo i przystępne cenowo zamienniki znanych modeli. Klasyczne kalosze, pikowane kurtki i szale w kratę doskonale oddają ducha brytyjskich stylizacji, pozostając przy tym przyjazne dla portfela. Wystarczy zestawić je z prostym swetrem, spódnicą lub ciemnymi jeansami, aby stworzyć look jak z Pinteresta. A jeśli dodasz kaszkiet lub torbę w stylu tote, zyskasz oryginalny i naprawdę dopracowany styl i to za ułamek ceny.