Do tych francuskich kosmetyków z keratyną wracam zawsze - moja szczera opinia o Kerastase Genesis

Nie zawsze miałam włosy, które budziłyby zachwyt - cienkie, łamliwe, choć w dużej ilości, wymagały szczególnej uwagi. Szukałam produktów, które nie tylko je wzmocnią, ale też przywrócą im blask i elastyczność. I tak odkryłam tą jedną konkretną linię z Kerastase. Jest genialna!
Kerastase Genesis
fot. Marta Podściańska

Wiem, że moje włosy po zimie potrzebują czegoś więcej niż zwykłego szamponu i odżywki – potrzebują prawdziwej regeneracji i ochrony. Tak wróciłam do Kerastase Genesis. Produktom jestem wierna od wielu sezonów i często do nich wracam. Zaczęłam od szamponu Bain Hydra-Fortifiant i odżywki Fondant Renforcateur. Ostatnio ciekawi mnie również wariant Nutri z termoochroną, który dodatkowo chroni włosy przed ciepłem suszarki i prostownicy.

Moja przygoda z włosami – odkrycie Kerastase Genesis

Nie zawsze miałam takie włosy, jak teraz. W przeszłości moja fryzjerka często powtarzała, że mam cienkie włosy, ale jest ich naprawdę dużo. To z jednej strony cud, z drugiej – prawdziwe wyzwanie. Włosy łatwo się łamały, puszyły, a końcówki wołały o ratunek. Dlatego regeneracja stała się moim must-have. I tu na scenę wkracza Kerastase Genesis. Od kilku sezonów już pozostaje przy szamponie Bain Hydra-Fortifiant oraz odżywce Fondant Renforcateur i jestem absolutnie zachwycona. Szampon delikatnie oczyszcza, nie obciąża, a jednocześnie włosy po umyciu są miękkie i sypkie. Odżywka to prawdziwa magia – włosy stają się elastyczne, łatwiej się rozczesują, a ich blask jest no po prostu wow.

Kerastase Genesis
Kerastase Genesisfot. Marta Podściańska

Co kryje w sobie Genesis? Składniki, które naprawdę działają

  • Linia Genesis została stworzona z myślą o włosach osłabionych, podatnych na wypadanie i łamliwość. Jej sekret tkwi w połączeniu dwóch kluczowych składników aktywnych:
  • Stemoxydine 5% – stymuluje mieszki włosowe, wspiera odnowę włosów i poprawia ich gęstość. To dzięki niemu włosy stają się bardziej odporne na wypadanie i rosną mocniejsze.
  • Keratyna i Aminokwasy (Arginina) – odbudowują strukturę włosa od wewnątrz, wzmacniają je i sprawiają, że są bardziej elastyczne, mniej łamliwe.
  • Gingko Biloba i ekstrakt z kawałków zielonej herbaty (w Nutri) – działają antyoksydacyjnie, chronią włosy przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych oraz działają przeciwzapalnie na skórę głowy.

Szampon Bain Hydra-Fortifiant skupia się na wzmacnianiu włosa i regeneracji jego rdzenia, podczas gdy odżywka Fondant Renforcateur działa wygładzająco i ułatwia rozczesywanie, nie obciążając włosów.

Kerastase Genesis
Kerastase Genesisfot. Marta Podściańska

Kerastase Genesis na wiosnę. Te perełki chce jeszcze przetestować

Zestaw Genesis nie ogranicza się tylko do tego duo. Ostatnio zainteresowałam się wariantem Nutri z termoochroną, który kusi tym, że dodatkowo chroni włosy przed ciepłem z suszarki czy prostownicy. W przeciwieństwie do Bain Hydra-Fortifiant, który skupia się głównie na wzmacnianiu i regeneracji włosów osłabionych wypadaniem, Nutri ma w sobie jeszcze nutę odżywienia i ochrony cieplnej. To idealne rozwiązanie, jeśli planujecie wiosenną odbudowę włosów po zimie – dodatkowa tarcza przed ciepłem może tylko przyspieszyć efekt zdrowych, pełnych blasku pasm.

Jestem pewna, że będzie równie świetny jak mój aktualny zestaw. Zwłaszcza teraz, gdy pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, a włosy potrzebują nie tylko regeneracji, ale i ochrony przed codziennymi zabiegami stylizacyjnymi. Jeśli tak jak ja macie włosy cienkie, ale w dużej ilości, warto postawić na produkty, które wzmacniają, odżywiają i chronią. Kerastase Genesis sprawił, że codzienna pielęgnacja stała się przyjemnością, a włosy wyglądają lepiej niż kiedykolwiek. I tak, jestem już ciekawa, jak sprawdzi się wersja Nutri – wiosna to przecież idealny czas na budowanie mocnych i zdrowych włosów!

Kerastase Genesis
Kerastase Genesisfot. IG @kerastase_official



Więcej o: