Moda w tym sezonie oszalała na punkcie materiału teddy bear, czyli miękkiej, puszystej dzianiny przypominającej futerko pluszowego misia. W kolekcji MAKO ten materiał gra pierwsze skrzypce, pojawiając się w trzech, absolutnie ponadczasowych i szlachetnych kolorach: kremowym beżu, ciepłym karmelu i głębokiej czerni. Jako niezbędnik w góry jako pierwsze wskazałabym rękawiczki. Te od MAKO są ciepłe, otulające i z jednym palcem, wykonane w całości z tej cudownej, barankowej tkaniny. Są idealne na długie, zimowe spacery. Wyglądają obłędnie, wystając z rękawów wełnianego płaszcza.
Kosmetyczka Teddy Pouch to z jednej strony, to idealnie pojemna kosmetyczka, w której zmieścisz wszystkie swoje pielęgnacyjne skarby na wyjazd. Ale z drugiej jest tak urocza, że aż szkoda ją chować! Genialnie sprawdza się jako mała, stylowa torebka-kopertówka na wieczorne wyjście w górskiej karczmie. Jest jeszcze torba Teddy Shopper: duża, pojemna torba shopperka, która pomieści absolutnie wszystko. To idealna torba na weekendowy wypad, ale też na co dzień, do miasta.
W kolekcji, obok misiowych akcesoriów, znalazła się też perełka, która jest hołdem dla luksusowej estetyki narciarskich kurortów. Wełniana chusta na głowę to styl après-ski w najpiękniejszym wydaniu. Jest ciepła, chroni uszy przed wiatrem, ale w przeciwieństwie do zwykłej czapki – nie niszczy fryzury! Wygląda niezwykle szykownie i elegancko, zwłaszcza w połączeniu z dużymi okularami przeciwsłonecznymi.