Jeśli myśleliście, że polowanie na trendy polega tylko na oglądaniu pokazów mody, to jesteście w błędzie. Najnowsze badanie przeprowadzone przez Skyscanner pokazuje, że my, Polacy, jesteśmy coraz bardziej świadomymi podróżnikami. Uwielbiamy obserwować lokalny street style (aż 67% z nas!), odwiedzać targi odzieżowe (59%), wyszukiwać projekty lokalnych twórców (56%) i przeglądać butiki vintage (51%).
Aż 74% ankietowanych wskazuje Europę jako największe źródło inspiracji – zarówno pod względem lokalnego stylu, jak i sceny kreatywnej czy unikalnych modowych doświadczeń. Mimo to, gdy pada pytanie o „stolice stylu", wciąż najczęściej wymieniane są Paryż (46%), Mediolan (33%) i Nowy Jork (25%). Tymczasem prawdziwe modowe skarby często ukryte są z dala od utartych szlaków – i właśnie tam zabiera nas Sita Abellán. Znana z odważnej estetyki i nieszablonowego podejścia do mody, stylistka największych gwiazd, DJ-ka i modelka, odkrywa miejsca, w których można spotkać najlepiej ubranych ludzi na świecie i poczuć autentyczną energię rodzących się, lokalnych scen modowych.
Pojechałam do Kopenhagi na Fashion Week i byłam bardzo pozytywnie zaskoczona – to było niesamowite doświadczenie! Wreszcie mogłam spotkać projektantów i marki, które od dawna podziwiam, takie jak Heliot Emil, Han Kjøbenhavn czy Saks Potts. Naprawdę – jeśli interesujesz się modą, musisz zobaczyć to na własne oczy
– mówi Sita. I ma rację. Kopenhaga to dziś epicentrum nonszalanckiego, inteligentnego stylu, gdzie minimalizm spotyka się z szalonymi kolorami. To dom takich marek jak Saks Potts czy Heliot Emil.
Street style w Marrakeszu to prawdziwa uczta dla oczu – świadome i wyrafinowane połączenie intensywnych kolorów oraz lokalnych tkanin z nowoczesnym akcentem. Szczególnie fascynuje mnie sposób ubierania się mieszkańców pustynnych regionów w okolicach Marrakeszu, gdzie tradycja Berberów spotyka się z nomadyczną estetyką, doskonale dostosowaną do lokalnego klimatu. Niebieskie turbany, beżowe dżelaby, długie spódnice w ziemistych odcieniach i naturalne materiały tworzą stonowaną, a jednocześnie niezwykle wyrazistą estetykę, głęboko zakorzenioną w naturze
– opisuje.
Dzięki mojej pracy miałam szczęście odwiedzić Japonię kilkukrotnie i mogę szczerze powiedzieć, że to jedno z moich absolutnie ulubionych miejsc na świecie. Kocham tam dosłownie wszystko – szczególnie wyczucie stylu i dbałość o każdy, nawet najmniejszy detal
– przyznaje stylistka. Dzielnice takie jak Harajuku i Shibuya to prawdziwy kalejdoskop stylów – od futurystycznej awangardy, po słodką estetykę "kawaii".
Stolica Gruzji to, według Sity, miejsce dla indywidualistów. Jej surowa, postsowiecka architektura stała się tłem dla niesamowicie kreatywnej sceny artystycznej i muzycznej.
To miasto oferuje wyjątkowe doświadczenie, łącząc tętniącą życiem scenę kulturalną z ekscytującą, undergroundową sceną muzyki elektronicznej – zwłaszcza w miejscach takich jak Bassiani. Wyróżnia się autentycznym, lokalnym stylem, który stawia na indywidualność i swobodę wyrażania siebie, w kontraście do bardziej ujednoliconych trendów obecnych w innych częściach świata
– opowiada Sita.
I tu największa niespodzianka! Sita zakochała się w Krakowie.
To jedno z miast, w których bawiłam się najlepiej, a jednocześnie jedno z największych pozytywnych zaskoczeń. Jego wyjątkowa tożsamość – łącząca awangardową wrażliwość estetyczną z silnym naciskiem na zrównoważony rozwój – zdecydowanie wyróżnia go na tle innych europejskich metropolii. Kilka lat temu moi przyjaciele z MISBHV zabrali mnie tam i byłam pod ogromnym wrażeniem lokalnej sceny artystycznej
– mówi. Dodaje, że styl krakowian to świetne połączenie komfortu i elegancji. A jej ulubioną polską marką jest MISBHV, której międzynarodowy sukces niezwykle ją cieszy.
Jak odkrywać takie perełki? Skyscanner wprowadził właśnie do swojej aplikacji nową funkcję – "Planuj z AI". O co chodzi? Wpisujesz hasło, które Cię interesuje, np. "street style" albo "sklepy vintage", a sztuczna inteligencja (wspierana przez OpenAI) sama proponuje ci trzy najlepiej dopasowane kierunki, od razu podając przybliżone ceny lotów.
Podoba mi się, że istnieje narzędzie, które pomaga mi znaleźć miejsca poszerzające moje kreatywne horyzonty
– mówi Sita.
I trudno się z nią nie zgodzić. W końcu najlepsze inspiracje zawsze czają się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. Czas zejść z utartego szlaku.