Kolekcjom Anny Orskiej zawsze przyglądamy się z uwagą. Projektantka, silnie zainspirowana sztuką i designem, konsekwentnie udowadnia, że biżuteria może być czymś znacznie więcej niż tylko ozdobą. Może opowiadać historie, poruszać ważne tematy i inspirować do zmiany. Tym razem, w nowej odsłonie autorskiej linii New Stone, Orska podejmuje refleksję nad trudną i wciąż aktualną naturą jednorazowego plastiku. Arktyka po cichu topnieje, a ilość odpadów ciągle rośnie. Od 2019 roku podróżniczka Anita Horowska wraz z Fundacją forScience zebrała już ponad 8 ton śmieci z plaż dalekiej Północy. Ten obraz stał się punktem wyjścia do stworzenia kamienia New Stone - projektu, który dosłownie zakorzeniony jest w tym, co woda wyrzuciła na brzeg. Niebieska beczka, znaleziona na plażach Svalbardu, została pocięta, a jej fragmenty stały się częścią kompozycji biżuterii. Głęboki błękit znalazł odzwierciedlenie w limitowanych pinach, które stały się kluczem kolekcji.
"Nowością w kolekcji są trzy ręcznie wykonane, limitowane piny z niebieskim kamieniem, który powstał z morskich śmieci zebranych na dzikich plażach Svalbardu. Całkowity dochód ze sprzedaży pinów - cegiełek wesprze dalsze działania Fundacji forScience i pomoże usuwać skutki ludzkich błędów z Arktyki, która, choć odległa, jest nam bliska" - czytamy na stronie internetowej marki.
Sercem kolekcji jest nowy, autorski rodzaj kamienia, który powstał ze 120 litrowej beczki, 3 metrów sieci rybackiej i zbłąkanej bojki. Fragmenty śmieci pocięto, dopasowano pod kształt, a następnie opracowano w taki sam sposób jak kamienie szlachetne. Ten symboliczny materiał zdobi ręcznie wykonane piny z pozłacanego mosiądzu. Uwagę przykuwa ich forma - przywołuje na myśl krę unoszącą się na arktycznych wodach. Każdy pin jest unikatowy i niepowtarzalny, co czyni z niego małe dzieło sztuki, które można nosić jako broszkę. "Ręcznie wykonane piny wpięte w okolice serca, mają przypominać, że poczucie bezradności wobec wszechobecnych plastikowych odpadów, można zamienić w sprawczość" - mówi Orska.
Poza limitowanymi pinami, kolekcja została wzbogacona o czarny klejnot zwany kamieniem przyszłości, tworzony z poprodukcyjnego plastiku. Jego powierzchnię zdobią opiłki mosiądzu lub srebra, czyli pozostałości po procesie obróbki metalu w pracowni Orskiej. Srebrne pierścienie, łańcuchy z nieregularnych ogniw czy falowane bransoletki niekiedy sprawiają wrażenie, jakby powstały ze strug płynnego srebra. Rzeźbiarskie, wyraziste, unikatowe - kunszt rzemiosła idzie tu w parze z odpowiedzialnym podejściem do materiału.