Mam na tapecie: małe influencerki, których styl mnie ostatnio absolutnie zachwycił

Mali twórcy mają dziś dla mnie niesamowitą siłę - przypominają mi, że autentyczność i własny, unikalny głos są warte znacznie więcej niż milionowe zasięgi. Oto profile, które ostatnio na stałe zagościły w moich zakładkach - na czele z dziewczyną, która zdefiniowała na nowo pojęcie lifestylowego pamiętnika.
Anastasia
fot. @anastasiidiary

Algorytmy wielkich profili modowych bywają ostatnio potwornie powtarzalne. Kiedy po raz setny widzę tę samą torebkę z luksusowego domu mody za kilkanaście tysięcy złotych albo perfekcyjnie wyreżyserowane kadry z drogich, niedostępnych dla większości z nas wakacji, wkrada się znużenie. Właśnie dlatego moje serce (i wieczorne scrollowanie) całkowicie przejęli mniejsi twórcy. To w ich społecznościach tkwi dziś dla mnie najwspanialsza energia. Mikro-influencerki skracają dystans, budzą we mnie ogromne zaufanie i sprawiają, że moda znów staje się inkluzywna. Zamiast niedostępnego luksusu, pokonują kilometry w genialnych stylizacjach skompletowanych z sieciówek albo niszowych, mniejszych marek, które każda z nas może bez problemu zaprosić do swojej szafy. Inspirowanie się nimi to dla mnie po prostu czysta, nieskażona komercją przyjemność.

Anastasia (@anastasiidiary). Retro romantyzm z maślanym twistem

Gdybym miała wybrać jedno konto, które podsumowuje moje aktualne estetyczne zauroczenie, bez wahania wskazałabym profil Anastasii. Jej feed to dla mnie kwintesencja słodkiego, beztroskiego lata spędzanego w lokalnych piekarniach i klimatycznych miasteczkach. Dziewczyna ma absolutnie unikalne wyczucie koloru – uwielbiam patrzeć, jak pięknie operuje paletą Pantone, łącząc maślany, waniliowy żółty z pastelowym różem i groszkami.

Anastasia to w moich oczach mistrzyni estetyki girlhood w najbardziej dojrzałym, nostalgicznym wydaniu. Znajduję u niej urocze, plecione kapelusiki typu bucket hat, letnie, zwiewne spódnice maxi zestawione z retro sneakersami Adidasa i całą masę unikalnych kadrów, które wyglądają jak wycięte z mojego własnego, analogowego albumu. Jej styl urzeka mnie, bo opiera się na prostych, plastycznych elementach – koronkowe chusty na głowę, lniane koszule i plecione koszyki to rzeczy, które większość z nas ma już w swoich szafach, a ona uczy mnie, jak nosić je z niesamowitym, świeżym wdziękiem.

Anastasia
Anastasiafot. IG @anastasiidiary
 

Lisa Hoogendoorn (@lisahoogendoorn). „Nourished Girl" w wielkim mieście

Kolejna perełka na mojej liście to Lisa, której profil emanuje niesamowitym spokojem i estetyką w duchu nourished girl summer. Lisa traktuje Instagram dokładnie tak, jak pisze na jednym ze swoich kadrów: jako swój osobisty pamiętnik, odrzucając obsesję na punkcie lajków i liczb. I to podejście natychmiast we mnie rezonuje.

W jej szafie podziwiam niesamowicie czysty, miejski minimalizm z mocnym akcentem na wygodę. Jeśli szukam inspiracji, jak ograć sportową bluzę ze stójką, oversize'ową marynarkę, proste bermudy czy klasyczną koszulę z popeliny, Lisa jest moim idealnym drogowskazem. Jej kadry przeplatam w pamięci z filiżankami zielonej matchy, estetycznymi wycinkami z tradycyjnych notesów i wizytami w niszowych kawiarniach. Jej styl to dla mnie pochwała codzienności, w której dobrze skrojone, proste ubrania z sieciówek grają pierwsze skrzypce.

Lisa Hoogendoorn
Lisa Hoogendoornfot. @lisahoogendoorn
 

Anya Alexi (@anyaalexi). Rzemieślniczy eklektyzm i festiwalowy luz

Na przeciwległym biegunie minimalistycznej Lisy stoi Anya, która wnosi do mojego feedu potężną dawkę modowej odwagi i niesztampowych rozwiązań. Anya to dla mnie absolutna ambasadorka rzemiosła, stylu boho i unikalnych faktur. Jej znakiem rozpoznawczym są ręcznie robione, szydełkowe czapki obsypane trójwymiarowymi kwiatami w odcieniach pudrowego różu – mój osobisty hit na letnie festiwale!

Uwielbiam to, że Anya nie boi się dekonstrukcji: łączy asymetryczne spódnice wyglądające jak przerobione z męskich koszul z czekoladowymi topami i luźnymi jeansami. Jej styl udowadnia mi, że moda to przede wszystkim zabawa formą i fakturą. Obserwowanie, jak z pozoru niepasujących do siebie elementów buduje look, który wygląda ultra-nowocześnie i świeżo, inspiruje mnie do własnych eksperymentów przed lustrem.

Anya Alexi
Anya Alexifot. @anyaalexi
 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google