Podstawą skutecznej pielęgnacji jest praca nocna, bo to właśnie wtedy skóra odbudowuje się najintensywniej. Świetnie sprawdzi się gęsta maska do ust w konsystencji balsamu, którą nakładasz grubszą warstwą tuż przed snem. Tworzy ona na powierzchni okluzyjny film, który zatrzymuje wilgoć i nie pozwala jej odparować. Efekt widać już po jednej nocy, a po kilku dniach regularnego stosowania łuszczenie zwykle całkowicie ustępuje. W ofercie marki HDRÈY znajdziesz takie maski w kilku wariantach zapachowych: od Choco Cherry, przez Bubble Vanilla i Crème Brûlée, po owocowe Raspberry Mousse oraz Blueberry Splash. Nakładaj je nie tylko na same usta, ale też na obwódkę wokół nich.
W ciągu dnia potrzebujesz czegoś lżejszego, co szybko się wchłonie i nie będzie przeszkadzać. Najlepszym rozwiązaniem jest olejek do ust - łączy pielęgnację z delikatnym kolorem, dzięki czemu zastępuje jednocześnie balsam i błyszczyk. Linia Million Kisses od HDRÈY oferuje odcienie od chłodnego Provocative Taupe, przez ciepłe Velvet Intimacy i Forbidden Touch, aż po żywsze Afterglow i Endless Moment. Alternatywą są nawilżające błyszczyki, dostępne w tych samych smakowych wariantach co maski. Zasada jest prosta: nakładaj je za każdym razem, gdy poczujesz ściąganie, a nie dopiero wtedy, gdy usta zaczną się łuszczyć. Profilaktyka zawsze działa lepiej niż ratowanie.
Skóra ust różni się od reszty twarzy i to właśnie dlatego cierpi jako pierwsza. Jest kilkukrotnie cieńsza, praktycznie pozbawiona gruczołów łojowych i nie wytwarza własnej warstwy ochronnej, więc wilgoć odparowuje z niej błyskawicznie. Jesienią dochodzą do tego dwa dodatkowe czynniki: chłodny wiatr na zewnątrz oraz suche, przegrzane powietrze w mieszkaniach i biurach. Najczęstszy błąd? Odruchowe oblizywanie i zdzieranie łusek, co tylko pogłębia problem i prowadzi do bolesnych pęknięć w kącikach. Warto też sprawdzić, ile pijesz wody, bo odwodniony organizm zawsze daje o sobie znać najpierw właśnie na ustach.