Nie są grzeczne i właśnie za to je kocham. Patchworkowy motyw skóry węża w odcieniach żółci i czerwieni sprawia, że te botki grają pierwsze skrzypce w każdej stylizacji. Kwadratowy nosek i stabilny obcas dodają im modowego pazura, a boczne gumki ze skórzaną wyściółką zapewniają wygodę, której oczekuję na co dzień. To buty, które nie potrzebują konkurencji - wystarczy prosty płaszcz i jeansy, by wyglądać jak po wyjściu z pokazu.
Dobrze skrojona marynarka to inwestycja w siebie. Model Nago z dodatkiem wełny i kaszmiru pięknie podkreśla talię i wyraźnie zaznacza linię ramion, tworząc sylwetkę w duchu "power dressing". Czerń onyx black jest głęboka i szlachetna, idealna zarówno na wieczorne wyjścia, jak i mniej formalne okazje. Lubię rzeczy, które pracują na mnie cały rok. Ta marynarka dokładnie taka jest.
To body ma w sobie wszystko, co kocham w modzie lat 90. Subtelnie zaokrąglony dekolt eksponuje ramiona, a golf w stylu glamour dodaje całości wyrafinowania. Burgund jest intensywny, zmysłowy, a jednocześnie na tyle uniwersalny, że mogłabym nosić go bez końca: pod marynarką, solo, do szerokich spodni albo jedwabnej spódnicy. To jeden z tych elementów garderoby, który sprawia, że nawet zwykły dzień nabiera charakteru.
Mała, sztywna, perfekcyjnie wykończona. Włoska licowa skóra w odcieniu soczystej czerwieni i okucia w kolorze jasnego złota tworzą duet, obok którego trudno przejść obojętnie. Jedna komora zamykana na magnes, czarna podszewka, mała skórzana kieszonka - oto minimalizm, który działa. To torebka, która dodaje odwagi. Zakładam ją i wiem, że reszta może być prosta.
Bo prezent to nie tylko coś, co widać. Ten krem stymulujący nocną regenerację skóry twarzy, szyi i dekoltu to mój mały rytuał dobrostanu. Bogata formuła i zapach inspirowany aromaterapią wyciszają po długim dniu, a skóra rano wygląda na odprężoną i odżywioną. Sprawdza się przy każdym rodzaju cery, szczególnie suchej i zmęczonej. Lubię myśleć, że dbanie o siebie to też forma świętowania.
Jeśli urodziny są momentem, w którym można pozwolić sobie na odrobinę więcej, ja wybieram rzeczy z charakterem. Takie, które zostają ze mną na dłużej niż jeden sezon.