Od dawna mam słabość do perfekcyjnie skrojonych koszul, a Taranko po raz kolejny trafia w mój gust. Ta biała, wykonana z lejącej wiskozy, z dekoracyjnym haftem i złotymi guzikami, jest dokładnie tym, czego szukam w eleganckiej bazie garderoby. Marzy mi się w mojej szafie, widzę ją zestawioną ze spodniami od garnituru i loafersami albo nonszalancko wpuszczoną w jeansy z wysokim stanem. Subtelny haft dodaje jej wyrafinowania, a klasyczny fason sprawia, że można ją stylizować na dziesiątki sposobów.
Jeśli mam inwestować w pielęgnację, to właśnie w okolice oczu, bo to tam najszybciej widać zmęczenie i pierwsze oznaki starzenia. To serum od Tołpy jest na mojej liście prezentów, które tym razem zamierzam kupić sama sobie. Dzięki mikroigiełkom pobudza skórę do intensywnej rewitalizacji i pomaga składnikom aktywnym działać głębiej, jak po profesjonalnym zabiegu. Już wyobrażam sobie poranki z tym produktem i czuję jak moja skóra jest napięta, gładka i elastyczna.
Dla mnie pięknie podkreślone rzęsy to podstawa makijażu. Marzę o maskarze, która daje efekt "wow" bez poprawek w ciągu dnia i maskara Lash Clash od YSL dokładnie taka jest jest. Spektakularnie wydłuża, pogrubia i utrzymuje się nawet do 24 godzin. Jedna warstwa wystarczy, by spojrzenie nabrało intensywności. To luksusowy kosmetyk, który sprawia, że nawet minimalistyczny makijaż wygląda jak starannie dopracowany.
Uwielbiam niewielkie torebki, które mieszczą wszystko, co najważniejsze i jednocześnie są stylowym akcentem stylizacji. Brązowa listonoszka od Wittchen to dla mnie definicja codziennej elegancji. Naturalna skóra, dekoracyjny pasek, magnetyczne zapięcie i subtelne logo - tutaj każdy detal jest przemyślany. Marzy mi się jako towarzysz miejskich spacerów, kawowych spotkań i weekendowych wyjazdów. To taki dodatek, który nosi się latami i który z czasem wygląda jeszcze lepiej.
Delikatna biżuteria ma w sobie coś niezwykle kobiecego. W kolekcji Ania Kruk znalazłam kolczyki-kółka z cyrkonią, które idealnie wpisują się w mój styl. Są minimalistyczne, ale z subtelnym blaskiem. Wyobrażam je sobie zarówno do białej koszuli i gładkiego koka, jak i do wieczorowej sukienki. To ten typ biżuterii, który zakłada się rano i nie chce zdejmować do końca dnia.
Gdybym miała opisać listę urodzinowych prezentów jednym zdaniem - to byłyby to upominki, które chciałabym podarować sobie z miłości do pięknych rzeczy. Bo czasem najważniejsze jest, by spełniać własne małe modowo-beauty marzenia.