Kolczyki mają moc, aby rozświetlić twarz, podkreślić fryzurę i nadać charakteru całej stylizacji. W tym sezonie przepadłam w spektakularnych kolczykach wiszących, które są jak biżuteryjne dzieła sztuki. To idealny wybór na wieczorne wyjścia, firmową wigilię czy na sylwestrową noc. Długie, taneczne kaskady cyrkonii, które mienią się przy każdym ruchu, czy delikatne kółka z małymi, błyszczącymi zawieszkami – oba modele są w takiej cenie, że żal ich nie wziąć. Wciąż ogromną siłę mają również te drobne, subtelne kolczyki na sztyfcie. W kolekcji Ani Kruk urzekają zwłaszcza te inspirowane naturą – misternie wykonane róże i kwiaty lotosu to małe, rzeźbiarskie formy, które wyglądają niezwykle elegancko. Są idealne do noszenia solo, ale też stworzą fantastyczne kompozycje na uchu.
Dłonie mówią o nas bardzo wiele, a delikatna biżuteria to najpiękniejszy sposób, by podkreślić ich gesty. Trend noszenia kilku cienkich, minimalistycznych pierścionków jednocześnie wciąż żyje i ma się dobrze. Wyprzedaż u polskiej marki to idealna okazja, by skomponować własny zestaw na co dzień lub na wyjątkowe okazje. Możesz postawić na modele fakturowane, których nieregularna powierzchnia pięknie odbija światło, lub na te ozdobione rzędem drobnych, kolorowych cyrkonii, które dodają odrobiny energii. Niezwykle ciekawie prezentują się też pierścionki o organicznych, splecionych formach. Jeśli nie dla siebie, to na pewno znasz kogoś, komu spodobałyby się jako prezent.
W ofercie Ani Kruk znalazłam modele z motywami takimi jak gwiazdka czy muszelka. Podejrzewam, że gwiazda wyprzeda się na pniu ze względu na gorący okres świąteczny, zwłaszcza że wygląda naprawdę elegancko. Na szczególną uwagę zasługują też naszyjniki z naturalnymi kamieniami, jak te z masą perłową czy opalem. Ich subtelna, opalizująca poświata zawsze doda cerze blasku, co – jak wiele z nas wie – sprawdza się w każdej stylizacji. Pozostaje pytanie: jak zdecydować się na jeden? Tu już nie pomogę.