Zamiast kolejnej małej czarnej wybieram body Twin Flame od Undress Code. Czarne, zmysłowe, z przezroczystej siateczki połączonej z wiskozą, układa się na ciele jak druga skóra i modeluje sylwetkę dzięki asymetrycznym liniom. Stójka i mankiety wykończone dzianiną punto dodają mu elegancji, więc śmiało zastępuje wieczorowy top. Wystarczy dobra para spodni z wysokim stanem albo ulubiona spódnica. To prezent dla kogoś, kto lubi modę z charakterem i chce mieć w szafie jednego „pewniaka" na nocne wyjścia.
Jeśli szukam czegoś spektakularnego dla mamy, siostry czy przyjaciółki, w głowie natychmiast pojawia się koszula Heloise w róże od Madelle. Uszyta w 100% z jedwabiu, w autorski różany wzór na błękitnym tle, ma poszerzone ramiona z poduszkami, luźniejszą formę i kołnierz na stójce z dopinaną ręcznie robioną różyczką-muchą. Można nosić ją nonszalancko rozpiętą do jeansów albo zapiąć pod szyję i połączyć z szerokimi spodniami, kiedy potrzebny jest pełen efekt „wow". To prezent, który nie przejdzie niezauważony przy świątecznym stole.
W prezentowniku nie mogło zabraknąć butów. Z nowości Vanda Novak kuszą mnie czarne botki. To model Coco Deep Black - proste, smukłe, z eleganckim obcasem, który wysmukla sylwetkę i pasuje zarówno do małej czarnej, jak i do szerokich spodni garniturowych. VANDA NOVAK to prezent z gatunku „na lata": klasyczny, ale z projektowym twistem. Dla kogoś, kto kocha minimalizm, ale nie chce, by był nudny.
Po stronie przytulności stawiam na szary polar z Uniqlo. Miękki, lekki, ale naprawdę ciepły, działa jak otulający koc, który można założyć do dresów, na spacer z psem czy pod płaszcz w mroźne dni. To ten typ rzeczy, którą najpierw kupuje się „na dom", a potem nagle okazuje się, że nosi się ją wszędzie.
Zamiast kolejnej świeczki wolę podarować gotowy zestaw do kąpieli od Lush. Marka słynie z ręcznie robionych kul do kąpieli i pachnących kosmetyków, pełnych olejków eterycznych, maseł i ekstraktów roślinnych, które zamieniają wannę w małe domowe spa. Zestawy prezentowe są już pięknie, etycznie zapakowane - pudełka i papiery pochodzą z recyklingu, a całość jest gotowa do włożenia pod choinkę. To pomysł dla przyjaciółki, która marzy o godzinie tylko dla siebie, ale zawsze odkłada ją „na później".
Łączy te wszystkie propozycje jedno: to rzeczy, które łatwo dopasować do stylu konkretnej osoby, ale w razie czego… równie chętnie przygarnęłabym je do własnej szafy i łazienki. Jeśli więc wahasz się między „bezpiecznym" prezentem, a czymś bardziej osobistym, śmiało sięgaj po modę i pielęgnację z charakterem. Jest duża szansa, że ten prezent nie skończy na dnie szafy, tylko stanie się ulubionym elementem codziennych rytuałów.