Drogi Święty Mikołaju, oto moja lista marzeń. Mięsiste kapcie czy spiralne kolczyki - prezentownik Marty Podściańskiej

Co roku obiecuję sobie, że moja świąteczna lista życzeń będzie rozsądna i praktyczna. A potem przychodzi grudzień, w powietrzu zaczyna unosić się zapach cynamonu, a ja chcę rzeczy, które niekoniecznie są mi potrzebne, ale które sprawią, że moje serce zabije szybciej. Jeśli więc szukasz inspiracji, oto kilka z moich cichych marzeń.
moja lista marzeń
fot. kolaż Avanti24

Koszula Simone od Orage Studio

Są takie ubrania, które po prostu "robią robotę". Nie musisz się specjalnie starać, kombinować – po prostu je zakładasz i czujesz, że wyglądasz dobrze. Właśnie taką aurę ma koszula Simone. Ten kolor, opisany jako "chłodne masło", to poezja. To idealnie wyważony, kremowy odcień, który sprawia, że każda cera wygląda na bardziej wypoczętą. Wyobrażam sobie, jak jej lejący, cięższy materiał (to nie jest jakaś cienka bawełna, to czuć!) pięknie porusza się przy każdym ruchu. To ten typ koszuli, którą nonszalancko wpuszczasz w stare, ulubione jeansy i nagle cały zestaw wygląda, jakby kosztował fortunę. 

Koszula Simone
Koszula Simonefot. Orage Studio

Kolczyki Ślimaki od Inna Słodycz

Dobra, przyznaję – mam słabość do rzeczy dziwnych. Do przedmiotów z duszą i poczuciem humoru, które wyłamują się ze schematów. Kiedy zobaczyłam te kolczyki-ślimaki, uśmiechnęłam się. Wyobraź sobie miny ludzi, kiedy zorientują się, że z Twoich uszu zwisają dwa, idealnie wyrzeźbione ślimaki. To, co mnie w nich urzekło, to rzemiosło. Zostały odlane ze srebra na podstawie ręcznej rzeźby w wosku. To znaczy, że ktoś siedział i dłubał w tym wosku godzinami, żeby idealnie oddać kształt muszli i smukłą sylwetkę. Prezent dla kogoś, kto ma już wszystko i ceni sobie oryginalność, czyli dla mnie.

Kolczyki Ślimaki
Kolczyki Ślimakifot. Inna Słodycz

Komin ze sztucznego futerka od Bimba y Lola

Jestem totalnym zmarzluchem. Od października do kwietnia moją najlepszą przyjaciółką jest warstwa cebulki. Dlatego praktyczne prezenty zawsze mnie cieszą, ale ten komin to jest wyższy poziom. To wielka, puszysta, otulająca chmura, którą możesz nosić na milion sposobów. Zarzucić na ramiona jak etolę do sukienki, gdy jest chłodno w restauracji. Owinąć ciasno wokół szyi, gdy wieje przenikliwy wiatr. A ten kolor kości słoniowej jest genialny – pasuje do wszystkiego, od czarnego, wełnianego płaszcza po beżowy trencz. To taki dodatek, który natychmiast sprawia, że cała stylizacja wygląda na droższą i bardziej luksusową. A przy tym jest praktyczny do bólu. Zero minusów. Nawet największe mrozy stają się okazją do tworzenia cool stylizacji.

Komin ze sztucznego futerka
Komin ze sztucznego futerkafot. Bimba y Lola

Wełniane kapcie od Roboty Ręczne

Są dwa typy ludzi: ci, którzy chodzą po domu boso i ci, dla których kapcie to świętość. Ręcznie robione w Polsce z naturalnego kożucha – to już brzmi jak luksus. Ale wyobraź sobie to uczucie: wracasz do domu po całym dniu w niewygodnych butach, zdejmujesz je i wsuwasz stopy w to miękkie, ciepłe, owcze futro. Ten długi, kremowy włos wygląda tak obłędnie, że aż szkoda w nich chodzić tylko po domu. To jest ten rodzaj prezentu, którego sama sobie może nie kupisz, bo "szkoda kasy na kapcie", ale jak już go dostaniesz, to nie wyobrażasz sobie bez niego życia. To czysta, skoncentrowana troska i ciepło w namacalnej formie.

Wełniane kapcie
Wełniane kapciefot. Roboty Ręczne

Top z falą od Londi

Ostatnio odkryłam ukraińską markę Londi, która potrafi tworzyć absolutne piękno nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Kremowy top natychmiast inspiruje. To, co mnie w nim urzekło od pierwszej chwili, to mistrzowskie operowanie formą i subtelne wyczucie detali. Ilość falbanek i ozdobników jest spora, a jednak całość jest subtelna i niezwykle luksusowa. Dostępny jest w kolorze śmietanki i pudrowego różu - aż trudno mi się zdecydować.

Top z falą
Top z faląfot. Londi

Różowa koszula w pieski od By Krawcowa

Jeśli jesteś miłośniczką psów każdej maści – od majestatycznych chartów po urocze kundle – to właśnie znalazłaś swoją modową perełkę. Ma w sobie ten cudowny, trochę piżamowy, skandynawski luz, który Dunki opanowały do perfekcji. Jest nonszalancka, wygodna i totalnie bezpretensjonalna. Ta koszula to uniform na te dni, kiedy celebrujesz hygge i cieszysz się prostymi rzeczami. Powinna być sprzedawana w zestawie: bilet lotniczy do Kopenhagi, ta koszula i przewodnik po najlepszych kawiarniach w mieście. To idealny prezent dla dziewczyny, która marzy o niespiesznym życiu i kocha zwierzaki.

Mam nadzieję, że ten list trochę cię zainspirował. Niezależnie od tego, co znajdę pod choinką, już teraz cieszę się na ten magiczny czas.

Różowa koszula w pieski
Różowa koszula w pieskifot. By Krawcowa
Więcej o: