Dla przyjaciółki, która kocha perły, znalazłam biżuterię niczym z okresu baroku! Perły niszowej marki Poshe są nieregularne, pełne organicznych kształtów — każda jest inna, tak jak my. Oprawione w złoto o nonszalanckiej, niemal płynnej formie tworzą biżuterię, która wyróżnia się na tle szablonowych wzorów. Wiszące owalne kolczyki są jak topniejące masło z perłą w środku. Ich złoty blask podkreśla urodę, dodaje światła twarzy i pasuje zarówno do kaszmirowego swetra, jak i lnianej koszuli. A nieregularna bransoletka albo perły? Niby klasyczne, ale takich jeszcze nie miałaś.
Kiedy jednak masz ochotę na odrobinę dramatyzmu i flirt ze stylem retro, do gry wkracza biżuteria inspirowana włoskim dolce vita — odważna, wyrazista i pełna charakteru. Masywne klipsy z głęboką czarną emalią czy ryflowane złote formy przywodzą na myśl klimat starych filmów i pewność siebie ikon kina. Uwielbiam je wszystkie, a szczególnie mocne kolczyki o falistej strukturze z naturalną perłą w środku — bardzo operowe i idealne na wszystkie nadchodzące zimowe okazje.
Jest też trzecie oblicze polskiej marki — najbardziej awangardowe i artystyczne. To biżuteria, która wygląda jak małe dzieła sztuki wyrzeźbione przez naturę i ludzkie ręce. Formy inspirowane fakturą gniecionego metalu, zastygłej lawy czy surowych bryłek złota to propozycja dla kreatywnej duszy — tej przyjaciółki-artystki, która inspiruje. Sztywne bransolety i wiszące kolczyki o chropowatej, nieregularnej powierzchni są wyraziste i w sekundę zrobią look. To biżuteria, która staje się tematem rozmów i najmocniejszym punktem stylizacji. Zerknij na propozycje, które znalazłam.