Trenerka, bizneswoman i jedna z najpopularniejszych Polek na świecie, otrzymała zaproszenie na pokaz Victoria's Secret w Nowym Jorku. Na różowym dywanie zaprezentowała się w przebojowej kreacji, która idealnie wpisała się w estetykę marki. Postawiła na długą, czarną, dopasowaną suknię, w której transparentne wycięcia grały pierwsze skrzypce. Jakby bazą była półprześwitująca, siateczkowa tkanina, na której naszyto strategicznie rozmieszczone, czarne, nieprześwitujące panele, tworzące iluzję wzoru.
Kreacja była niezwykle zmysłowa i odważna; odsłaniała wyrzeźbione ciało trenerki, ale robiła to w sposób wyrafinowany, a nawet artystyczny. Całość zachowywała optyczne proporcje i zasady dobrego smaku. To styl, który widujemy na wybiegach u takich projektantów jak Mugler czy Laquan Smith.
Do tej spektakularnej sukni Lewandowska dobrała minimalistyczne dodatki: delikatną biżuterię i subtelny, świetlisty makijaż, który podkreślał jej naturalną urodę. Dzięki czemu stylizacja wyszła świeżo, a nie wulgarnie. Dopełniły ją proste czarne sandałki z cienkimi paskami. Podobnie w przypadku torebki, gwiazda postawiła na prostotę. Zamiast dużej, logowanej "it-bag", zdecydowała się na malutką, czarną torebkę-puzderko, która podkreśliła wieczorowy charakter looku, nie odciągając uwagi od sukienki. Na jednym ze zdjęć, pozując z doczepionymi anielskimi skrzydłami, tylko potwierdziła to, co wszyscy myśleliśmy – że na tym pokazie wyglądała jak jedna z głównych gwiazd.