Nie ma bardziej rozpoznawalnego wzoru niż szkocka krata. Kojarzy się z klasyką, ale potrafi też być odważna, punkowa i pełna charakteru. Tartanowe spódnice wracają do mody niemal co kilka sezonów, ale tej jesieni nabierają wyjątkowego znaczenia, są krótsze, bardziej wyraziste i perfekcyjnie dopasowane do miejskich stylizacji. Model z Liu Jo to kwintesencja tego trendu: elegancka, ale z nutą luzu.
Tartan to rodzaj tkaniny ozdobionej charakterystycznym wzorem krzyżujących się pasów w kilku kolorach. Początkowo był elementem tradycyjnych strojów szkockich klanów, dziś stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych motywów w świecie mody. Wzór tartan pojawia się regularnie w kolekcjach marek luksusowych i sieciówek, bo świetnie łączy klasykę z nowoczesnością.
Spódnice w szkocką kratę noszono już w latach 70., później przejęła je subkultura punkowa, a dziś ponownie trafiają na wybiegi i ulice miast. Ich siła tkwi w uniwersalności – można je nosić z golfem, marynarką, ramoneską albo swetrem o grubym splocie.
To spódnica, która pasuje zarówno do białej koszuli i długich kozaków, jak i do oversize’owego swetra i rajstop w odcieniu grafitu. Jej fason podkreśla nogi, a charakterystyczny tartanowy wzór sprawia, że całość wygląda bardzo stylowo. To ten rodzaj klasyki, która nigdy się nie nudzi.
W tym sezonie tartan zyskał nowe oblicze – nie jest już zarezerwowany dla eleganckich stylizacji. Coraz częściej pojawia się w codziennych, miejskich zestawach, noszony z golfami, skórzanymi kurtkami lub bomberkami. Krótka spódnica w kratę świetnie wygląda z długimi kozakami i płaszczem oversize, tworząc kobiecy, ale niezbyt formalny look.