To mit, który muszę obalić, to taki, że kwiaty są zarezerwowane tylko na wiosnę i lato. Bo jesienne sukienki w kwiaty są o wiele bardziej tajemnicze i dramatyczne. Projektanci, tacy jak Erdem czy Chloé, od lat udowadniają, że kwiatowe wzory na ciemnym tle to kwintesencja jesiennego romantyzmu. I właśnie takie modele znalazłam w Renee. Te długie, zwiewne sukienki kopertowe, pokryte wzorem w odcieniach bordo, czekolady, zimnego błękitu i zgaszonego pomarańczu na czarnym lub granatowym tle wyglądają obłędnie! Krój kopertowy jest niezwykle łaskawy dla sylwetki, a lejący materiał pięknie pracuje w ruchu. Myślę, że nie potrzebujesz więcej powodów, by odświeżyć swoją jesienną szafę!
Najlepszym narzędziem modelującym nie jest wymyślna bielizna czy gorsety, bo wystarczy do tego zwykły pasek. Wiele modeli w Renee, zwłaszcza tych o bardziej koszulowym lub kopertowym kroju, ma go w zestawie. Mocne związanie go w talii od razu definiuje proporcje, podkreśla najwęższy punkt sylwetki i sprawia, że nawet luźniejsza, zwiewna sukienka nabiera formy. To najprostszy znany mi sposób na stworzenie idealnej figury klepsydry. Można też pójść o krok dalej. Zamiast cienkiego paska, spróbuj dodać szeroki, skórzany pas z metalicznymi akcentami. Taki trochę w kowbojskim stylu. To dodatek, który podpatrzyłam na ulicach Kopenhagi i który jest naprawdę hot w tym sezonie.
Latem sukienka jest całą stylizacją. Zakładamy do niej sandałki i w zasadzie cały look mamy gotowy. Prosto, ładnie, ale czasami nudno. To jesień otwiera przed nami cały wachlarz możliwości. Ta sama, zwiewna sukienka midi, która latem grała pierwsze skrzypce, teraz staje się idealną bazą dla bardziej skomplikowanych, wielowymiarowych looków. Możemy narzucić na nią obszerny, wełniany sweter, skórzaną ramoneskę albo długi, oversizowy płaszcz. Możemy zestawić ją z ciężkimi, motocyklowymi botkami, które przełamią jej delikatność. Nagle jedna sukienka daje nam nie jedną, a dziesięć różnych stylizacji. To jest właśnie ten modowy "fun", o którym mówię!