Ten model butów w stylu dziewczyn z Kopenhagi przetrwa każdą pogodę. Jedna para już do mnie jedzie

Są takie buty, które potrafią odmienić całą stylizację, przyciągając spojrzenia mijających nas na ulicy osób. Właśnie takie są te botki, które wyglądają jak wyjęte z kopenhaskiego street style'u i jednocześnie sprawdzają się w każdej pogodzie. Jedna para już do mnie jedzie. Będę stylizować je całą jesień i zimę!
Botki na jesień
Instagram @matildadjerf

Jesień to dla mnie czas, w którym garderoba przechodzi małą rewolucję. Lekkie sandały i cienkie trampki lądują na dnie szafy, a na pierwszy plan wychodzą buty, które muszą spełniać kilka warunków naraz – mają być wygodne, stylowe i praktyczne, bo przecież nie zawsze da się przewidzieć pogodę. Zawsze szukam modeli, które nie tylko ochronią przed deszczem czy chłodem, ale też sprawią, że codzienny look nabierze charakteru.

Botki, które wyglądają jak z kopenhaskiego wybiegu – wygodne, modne i na każdą okazję

Właśnie dlatego zdecydowałam się na botki Felzina – przepiękne, na płaskiej podeszwie, z asymetryczną cholewką ozdobioną paskami i klamrami. Mają w sobie coś surowego, a jednocześnie są niesamowicie uniwersalne. Mogę w nich wyskoczyć po kawę do miasta w prostych jeansach i swetrze oversize, ale też zestawić je z sukienką slip dress i długim płaszczem, żeby nadać stylizacji rockowego pazura. To dokładnie ten typ butów, który łączy w sobie praktyczność i efektowny design – coś, co w Kopenhadze widać na każdym rogu.

Ten model zostanie ze mną na wiele lat. To świetna jakość w niskiej cenie

Ich największą zaletą jest to, że naprawdę dają radę w każdą pogodę. Deszcz, wiatr, chłodniejsze poranki – nie muszę się martwić, że zmarznę albo że buty szybko stracą kształt. Do tego kosztują tylko 149,99 zł, co przy takiej jakości i wyglądzie jest świetną inwestycją. Czuć w nich wygodę od pierwszego kroku – stabilna podeszwa i miękka wkładka sprawiają, że mogę chodzić w nich cały dzień, a nogi wciąż mają się dobrze.

Na końcu dochodzę do wniosku, że takie buty to coś więcej niż tylko dodatek – to element, który nadaje ton całej stylizacji. Te botki, które wpisują się w trend skandynawskiego minimalizmu, a jednocześnie pasują do życia na pełnych obrotach.

Już nie mogę się doczekać, aż staną pod moimi drzwiami w paczce – mam wrażenie, że szybko staną się moimi ulubionymi towarzyszami codziennych spacerów i wieczornych wyjść.

 
Więcej o: