Mało kto wie, że mokasyny to jeden z najstarszych typów obuwia na świecie. Ich korzenie sięgają rdzennych plemion Ameryki Północnej. Były to buty idealnie dopasowane do ich potrzeb: miękkie, elastyczne, wykonane z jednego kawałka skóry, pozwalały w ciszy poruszać się po lesie i doskonale "czuć" podłoże. Dzięki włoskim rzemieślnikom w latach 50. XX wieku, zaliczyły przeskok do europejskich salonów. I to właśnie wtedy mężczyźni je pokochali. Zobaczyli w nich idealny kompromis: elegancję formalnego buta i nieziemski komfort kapcia. Które modele warto kupić?
Jeśli jest jakiś kolor, który absolutnie definiuje jesień, to jest nim brąz. I to od głębokiej, gorzkiej czekolady, przez mleczną kawę, aż po ciepły, nasycony koniak. I mam taką swoją małą teorię: ten kolor wygląda absolutnie zjawiskowo na facetach o naszej, słowiańskiej urodzie. Pięknie komponuje się z typowymi dla nas odcieniami skóry i włosów. Brązowe, skórzane mokasyny z wyprzedaży w Atlas For Men to absolutny must have. Dodadzą stylizacji +1000 punktów. Wyglądają genialnie z błękitnymi jeansami i beżowym trenczem czy z szarymi, wełnianymi spodniami w kant i prostą koszulą. To inwestycja, która dostosuje się do twojej całorocznej szafy, a teraz są za ułamek ceny. Czego więcej potrzeba mężczyźnie? Ja nie wiem.
Oczywiście, brąz to nie wszystko. Na wyprzedaży znalazłem też przepiękne mokasyny w kolorze głębokiego, nasyconego granatu. To świetna alternatywa dla czerni, idealna zwłaszcza do stylizacji w stylu marynarskim – z białymi chinosami i swetrem w paski. W idealnym tonie jest model o nieco kwadratowej formie z błękitnymi wstawkami. Bardzo ciekawy! Warto też zwrócić uwagę na modele wiązane oraz te na rzepy. W dobie, gdy wszyscy jesteśmy zabiegani, będą ci pasować jak ulał. Wsuwasz, zapinasz i lecisz.