Kimono (albo plażowa narzutka, ponczo – jak zwał, tak zwał) to najbardziej niedoceniany, a jednocześnie najbardziej wszechstronny dodatek w letniej garderobie. Dosłownie pięć sekund potrafi zmienić charakter całej stylizacji. Narzucone na proste bikini, natychmiast zamienia plażowy look w coś bardziej szykownego – idealnego na lunch w beach barze. Zarzucone na prosty, biały top i jeansowe szorty, dodaje stylizacji artystycznego, festiwalowego sznytu. A wieczorem? Może służyć jako lekki płaszczyk do obcisłej, prostej sukienki. I jak widać po stylu Karoliny Pisarek, nic nie wygląda tak luksusowo i swobodnie na opalonej skórze.
Modelka wybrała biało-czarny model z motywem łapacza snów i pastelowym łososiowym akcentem. Bardzo w stylu boho!
Znalazłam parę perełek, które idealnie wpisują się w letnie trendy. Jeśli styl Karoliny ze zdjęcia jest ci najbliższy, pokochasz narzutki w neutralnych, stonowanych kolorach. Born2be ma w ofercie przepiękne modele w odcieniach beżu, złamanej bieli, klasycznej czerni czy subtelnych, pastelowych printów. To jest właśnie ta estetyka "old money". Wyglądają klasycznie, trochę boho, ale pasują do wszystkiego i nigdy nie wychodzą z mody. Są idealnym tłem dla złotej biżuterii i opalonej skóry. Natomiast dla odważnych i zakochanych w kolorze Born2be to kopalnia kimon w soczystych, energetycznych kolorach i egzotycznych wzorach. Mamy tu tropikalne liście, abstrakcyjne, geometryczne printy i kwiaty w odcieniach, które kojarzą się z zachodem słońca nad Ibizą.