Nie wyobrażam sobie powrotu do pracy bez wygodnych, a jednocześnie eleganckich butów. Moim numerem jeden są czółenka z Born2be na średnim obcasie typu słupek. Mają smukły nosek w szpic i klasyczny fason, ale dzięki ekoskórze imitującej krokodylą fakturę wyglądają nowocześnie i stylowo. Idealnie pasują do sukienek czy biurowych kompletów. To buty, które wyglądają szykownie, a jednocześnie pozwalają przetrwać długi dzień w pracy bez bólu stóp.
W mojej szafie mam jedną sukienkę, która zawsze ratuje mnie w chwilach, gdy chcę wyglądać elegancko, ale bez przesady. To beżowa midi z Taranko. Ma dopasowaną górę i lekko rozkloszowany dół, więc pięknie podkreśla talię i dodaje sylwetce lekkości. Rękawy 3/4 sprawdzają się o każdej porze roku, a ozdobna klamra w talii przełamuje minimalistyczny krój i dodaje całości charakteru. Sukienka uszyta jest z miękkiej, gładkiej tkaniny, która świetnie się układa i jest bardzo wygodna w noszeniu.
Nie wyobrażam sobie powrotu do pracy bez dużej, pojemnej torby. Moim wyborem od lat jest klasyczna skórzana shopperka. Mieści się w niej dosłownie wszystko, a przy tym wygląda elegancko. Korpus wykonany jest z naturalnej skóry, a rączki z mikrofibry, więc całość jest bardzo solidna. Najbardziej lubię w niej to, że ma wyjmowaną saszetkę, dzięki temu zawsze wiem, gdzie mam klucze czy telefon. Pasuje mi do wszystkiego: zakładam ją do sukienki i czółenek, ale też świetnie wygląda z jeansami i trampkami.
Powrót do pracy nie może się obyć bez białej koszuli. Wybrałam model z Willsoor z subtelnymi kontrastami w kształcie serc, które przełamują klasykę i dodają fajnego charakteru. Fason jest elegancki, z mankietami na guziki i delikatnie taliowany, więc świetnie podkreśla sylwetkę.
Najbardziej cenię ją za komfort. To połączenie bawełny z poliestrem i elastanem, więc jest miękka, przewiewna, ale też nie gniecie się tak szybko i dobrze układa się na ciele. Zakładam ją do pracy z czółenkami i ołówkową spódnicą, ale równie dobrze wygląda w duecie z jeansami, kiedy mam mniej formalny dzień.
Na koniec coś, co zawsze daje mi poczucie pewności siebie, czyli spodnie z wysokim stanem. Mam model z Renee, który pięknie podkreśla talię i optycznie wydłuża nogi. Klasyczny, prosty krój sprawia, że pasują praktycznie do wszystkiego, a delikatne przeszycia dodają im charakteru. To spodnie, które zakładam zarówno do biura, jak i na spotkania po pracy. W duecie z koszulą wyglądają elegancko, a z T-shirtem czy swetrem są idealne na luźniejsze dni. Lubię je za to, że są jednocześnie modne, wygodne i ponadczasowe.