Fascynująca jest teoria, którą kiedyś usłyszałam: że kobiety wracają do różu, gdy czują się w pełni komfortowo ze swoją kobiecością i akceptują siebie. Dlatego mam nadzieję, że wróci również do waszych szaf. Tej jesieni mówimy mocne nie różu w stylu Barbiecore. Był super, ale był też trochę jak wakacyjny romans – intensywny i krótkotrwały. Najmodniejsze odcienie różu na nadchodzące miesiące to te bardziej zgaszone, przybrudzone, z kroplą fioletu lub beżu. Według instytutu Pantone mówimy tu o przepięknym Rose Violet nasyconym, ale szlachetnym różu z fioletowym podtonem, oraz o spokojniejszym – Dusty Rose, czyli przygaszonym, pudrowym różu, który ma w sobie coś z nostalgii i vintage'owego uroku.
To są odcienie, które wyglądają obłędnie na szlachetnych tkaninach, które kochamy jesienią – na kaszmirze, wełnie, jedwabiu i satynie.
To, co mnie absolutnie fascynuje, to nie tylko sam kolor, ale też sposób, w jaki go teraz nosimy. Obserwujemy dwa potężne powroty trendów, które idealnie współgrają z nowym wizerunkiem różu. Pierwszy to powrót do "Power Dressingu" lat 80., ale w nowoczesnym wydaniu. Wraz z wrześniem w TOP must-have będzie różowy garnitur. Luźna, oversizowa marynarka i spodnie z szeroką nogawką w odcieniu Rose Violet to absolutny hit. Drugi wielki powrót to odwaga w łączeniu kolorów, czyli "color blocking". Zapomnijcie o starych zasadach, że róż gryzie się z czerwienią. W tym sezonie duet różu i głębokiego bordo lub burgundu to jedno z najpiękniejszych połączeń. Równie genialnie wygląda różowy sweter zestawiony z czekoladowymi lub szarymi spodniami.
Dlaczego właściwie tak wiele z nas porzuca róż w okresie dojrzewania? Bo podświadomie chcemy być traktowane poważnie. A róż, przez lata kulturowego programowania, stał się symbolem tego, co "dziewczęce", czyli w domyśle: słabe, naiwne, niepoważne. Dlatego powrót do różu w dorosłym życiu jest tak znaczący. To jest moment, w którym lubisz różowy i nie interesuje cię zdanie innych. To odzyskanie tego koloru dla siebie, na własnych zasadach i we własnych ulubionych odcieniach – których jest coraz więcej.