Czerwień to kolor rewolucji, pasji i uwodzenia. W tym sezonie nie wystarczy jeden czerwony akcent. Projektanci zgodnie lansują Scarlet Core - trend, który stawia na czerwień od stóp do głów. Nie szminka, nie torebka, ale sukienka, płaszcz, kozaki i rękawiczki w jednym odcieniu soczystej czerwieni. Tak noszą ją modelki Balmain, Ferragamo, Valentino. Tak noszą ją teraz influencerki z Mediolanu, Kopenhagi i Warszawy.
W wersji codziennej - czerwony garnitur i sneakersy. W wieczorowej - aksamitna suknia na ramiączkach, usta w tym samym odcieniu i kontrastująca biżuteria.
Trend wraca po ostatnio modnych, minimalistycznych szarościach i beżach jak manifest: "jestem, czuję, żyję". To nie jest subtelna gra, to pełne wejście na scenę. Jeśli jesteś gotowa, by zostawić neutralne barwy za sobą, ten trend jest właśnie dla ciebie.
Warto jednak pamiętać, że Scarlet Core to nie tylko moda. To stan umysłu. To moment, w którym przestajesz chować się za czernią i beżem. To ubranie odwagi - dosłownie.
To wystarczy, by poczuć się jak ikona stylu. Scarlet Core daje wolność – możesz wyglądać jak włoska bogini w stylu Dolce Vita albo jak francuska it-girl z nonszalanckim pazurem. Czerwień dopasowuje się do twojej energii. A tej latem masz przecież pod dostatkiem.
Trend już przejęły gwiazdy i influencerki. Na Instagramie króluje #ScarletCore, a czerwony look stał się nowym kodem mody na „hot girl summer". Już nie tylko bikini – teraz także garnitury, sukienki z wycięciami i sandałki.
Jeśli masz dość bezpiecznych beżów i nieśmiałych pasteli – wskakuj w czerwień. Efekt? Natychmiastowy boost stylu. I samooceny.