Ta niewielka i jeszcze mało znana wśród szerszej publiczności marka to odpowiedź na potrzeby młodych kobiet. W końcu została założona przez jedną z nich - młodą przedsiębiorczynię, której wizja "ubrań bez metek" została powołana do życia pod szyldem Ossier. No właśnie, to o co chodzi z tymi metkami, a raczej ich brakiem? Filozofia tej marki polega na stosowaniu orientacyjnej rozmiarówki. Ideą było stworzenie ubrań dla kobiet, które nie będą ich określały, a już na pewno nie będą szufladkować kobiecych ciał w sztywnych ramach i kategoryzować zgodnie z ustalonymi przez kogoś rozmiarami. Każdy element kolekcji Ossier jest uniwersalny, dzięki czemu dobrze wygląda na różnych typach sylwetek. Ubrania te bazują na swobodnych, a jednocześnie kobiecych krojach, podkreślających indywidualne piękno.
Założona przez dwie siostry londyńska marka Toogood to rzemieślnicze spojrzenie na modę. Fascynacja materialnością i odważnymi formami została przelana na ubrania, które z pewnością mają charakter i ciekawy kształt, ale nie mają płci. Kolekcje ubrań marki Toogood wyłamują się ze sztywnych ram udowadniając, że ciało to również swego rodzaju forma, na której można rzeźbić. Według mnie to niezwykle inspirująca myśl, dzięki której eksperymentowanie z fasonami i krojami nabiera nowego, świeżego spojrzenia. To taka wolność, gdzie określenie "damskie" nie jest opisem kanonu.
Na drugim końcu świata, bo aż w Meksyku, prężnie działa marka bazująca na naturze i swobodzie. Oversize’owe fasony i płynne kroje idealnie wpisują się w nurt europejskich marek koncepcyjnych, w których to ubranie ma służyć nam, a nie my jemu. Marka Zii Ropa tak naprawdę jest bardzo "zwykła" - w dobrym tego słowa znaczeniu. Zdjęcia prezentujące kolekcje wyglądają jak prywatne zdjęcia kobiet robione w domowym zaciszu - naturalne pozy i makijaż w stylu "no make-up". Modelki wyglądają tak jak ja, czy Ty. Stare, młode i różnego pochodzenia.
U podstaw naszej podróży po niestandardowych spojrzeniach na modę damską leżała chęć pokazania niszowych, oryginalnych brandów. Banałów tu nie uraczycie, ale musimy zrobić jeden przystanek w podróży na markę high-fashion, która redefiniuje pojęcie kobiecej formy. W projektach tej marki kluczową rolę odgrywa ciało. Projektant właśnie na nim, niczym na płótnie, maluje (w tym przypadku szyje) idealną kreację, która zdobi ciało niczym biżuteria. Największe wrażenie, przynajmniej na mnie, robią wysublimowane suknie stworzone dla kobiet.
Ciekawy przykład niestandardowego podejścia do rozmiarówki stanowi marka założona przez japońskiego projektanta mody - Issey Miyake. Dla mnie jest to nowość w tym kontekście, ale być może ktoś z Was słyszał o specjalnej technologii plisowania? Otóż polega to na wykorzystaniu techniki plisowania w taki sposób, by ubrania dopasowały się do różnych kształtów ciała, a tym samym nie wymagały stosowania sztywnej rozmiarówki. Japońska marka bazuje tylko i wyłącznie na plisowanych ubraniach, a w efekcie powstają naprawdę oryginalne i nietypowe kolekcje. Część elementów zasługuje na miano szalonych, ale trzeba przyznać, że większość z nich wygląda po prostu hipnotyzująco. Sami zobaczcie!
Azjatycki rynek modowy przepełniony jest markami konceptualnymi, za których twórczością kryje się głębsza filozofia niż tylko chęć projektowania i produkcji ubrań. Do zaszczytnego grona tychże marek z pewnością można zaliczyć koreański brand o nazwie Kijun. Ich projekty choć bardzo kobiece i urocze, charakteryzują się specyficzną formą, której ogromnym atutem jest uniwersalność. Ta uniwersalność formy pozwala projektantom stworzyć ubrania, które wyglądają dobrze na różnych sylwetkach. Co prawda, kolekcje koreańskiej marki skierowane są raczej do osób podążających za trendami, ale ciężko je porównać do sztampowości europejskich sieciówek. Dobrym przykładem jest chociażby ostatnio ciesząca się popularnością spódniczka-bombka, kojarzycie? Marka Kijun zapewne stwierdziła "okej, zróbmy swoją bombkę". Efekt? Element damskiej garderoby, którego świeżość, oryginalność i praktyczność aż cieszy oko. Jak widać piękno leży w prostocie. I wygodzie.
Ostatnim przystankiem w podróży, której celem jest znalezienie marek z wyjątkowym podejściem do kobiecego piękna jest również koreański brand. Tym razem marka Le17 Septembre udowadnia, że minimalizm może być wyzwalający. Poprawka - jest wyzwalający. Regulowany fason, swobodny krój i brak ozdobników zostawiają pole do popisu naturalnej urodzie, unikatowym rysom twarzy, błysku w oku i temu czemuś, co wyróżnia każdą z nas. Dobrze widzieć markę, która lubi podkreślać w kobietach tę wyjątkowość.
Tych 7 marek różni wiele, ale łączy o wiele więcej. Przede wszystkim zrozumienie - różnorodności, potrzeb i wymagań współczesnych kobiet. A także - chęć tworzenia nie do, a dla kobiet.