Ten modny kolor rok temu nosili tylko wtajemniczeni. Teraz to najważniejszy trend na jesień - uwielbia go Joanna Horodyńska

W modzie jest taka cicha, niewypowiedziana zasada, że prawdziwe trendy rodzą się w szafach najlepiej ubranych kobiet. Dokładnie tak było z green olives czyli zielenią oliwkową. W zeszłym roku, gdy wszyscy wciąż tkwiliśmy w bezpiecznych beżach "cichego luksusu", nieliczni, jak stylistka Joanna Horodyńska, już wtedy wiedzieli, że oliwce będzie głośno. Teraz właśnie staje się najbardziej pożądanym kolorem sezonu.
Green Olives
fot. IG @horodynska_

Dlaczego pokochaliśmy green olives?

Jeszcze niedawno wydawało się, że nasza miłość do neutralnych barw jest wieczna. Beże, śmietanki, odcienie "oatmeal" – ta paleta stała się synonimem dobrego smaku. Ale zapragnęliśmy czegoś więcej. Czegoś, co wciąż będzie eleganckie i ponadczasowe, ale będzie miało w sobie więcej głębi i jesiennego charakteru. I tu na scenę wchodzi zieleń oliwkowa. W zależności od materiału i fasonu może być surowa i militarna jak w kolekcjach Saint Laurent, ziemista i rzemieślnicza jak u Loewe, albo niewiarygodnie luksusowa i zmysłowa, co od lat udowadnia Bottega Veneta. Jest idealnie wyważony kolor, dzięki czemu pasuje do niemal każdego typu urody

Jesienny look Joanny Horodyńskiej

Aby zrozumieć, jak mistrzowsko można ograć ten kolor, wystarczy spojrzeć na stylizację Joanny Horodyńskiej. Uwierzycie, że to stylizacja z tamtego roku? Oliwka dopiero w tym sezonie z micro trendu przekształca się w coś, co zapragną nosić wszyscy. Polska stylistka wybrała płaszcz, który praktycznie sam jeden tworzy stylizację – długi, zamszowy model w odcieniu głębokiej, wojskowej zieleni, który Joanna nosi jako sukienkę. Zamsz to materiał, który uwielbiam, bo od razu dodaje stylizacji luksusowego charakteru.

Jesienny look Joanny Horodyńskiej
Jesienny look Joanny Horodyńskiejfot. IG @horodynska_

Ale ten płaszcz nigdy nie wyglądałby tak dobrze, gdyby nie jeden, kluczowy dodatek. Szeroki, gorsetowy pas z gładkiej skóry w tym samym odcieniu. Ten detal rzeźbi talię, tworzy sylwetkę klepsydry i nadaje całości architektonicznej, niemal zbrojonej formy. Do tego płaskie baleriny, w całości pokryte tysiącami połyskujących, seledynowych kryształków przełamują całość. Zderzenie surowego, matowego zamszu z lekkimi, niemal bajkowymi butami to mistrzostwo. Look domykają proste, geometryczne okulary, duże, złote kolczyki i miękka, pikowana torba Bottega Veneta w odcieniu butelkowej zieleni. 

Jesienny look Joanny Horodyńskiej
Jesienny look Joanny Horodyńskiejfot. IG @horodynska_

Jak nosić zieleń oliwkową?

Zainspirowani? Oto moje trzy sposoby, by wprowadzić ten kolor do swojej szafy. Przede wszystkim zacznij monochromatycznie jak Joanna – od stóp do głów. Jeśli dopasujemy kolory, to resztę ciężko już zepsuć. To najmocniejszy i najłatwiejszy sposób. Pamiętaj tylko, by bawić się fakturami: zamsz, skóra, jedwab, wełna. Polecam też nosić oliwkową zieleń jako kolorystyczny akcent. Wygląda obłędnie z czernią, bielą, kremem i odcieniami beżu. Oliwkowe, skórzane spodnie i prosty, biały T-shirt to zestaw, który zawsze się obroni. A jeśli lubisz eksperymentować, spróbuj połączyć oliwkę z lawendowym fioletem, brudnym różem lub, dla najodważniejszych, z krwistą czerwienią. Te połączenia prosto z wybiegów.