Po lecie zdominowanym przez perłowe, eteryczne paznokcie w stylu "glazed donut", jesienią pragniemy czegoś bardziej zdecydowanego. Poznajcie najpopularniejsze paznokcie na nachodzącą jesień – Chestnut Chrome, czyli kasztanowy chrom. To jest ewolucja zeszłorocznych, matowych brązów. Bierzemy ten sam, ciepły, otulający odcień kasztana, kawy czy miedzi i zanurzamy go w metalicznym, lustrzanym pyle. Efekt jest absolutnie hipnotyzujący. Kolor jest co prawda bezpieczny i elegancki, ale chromowe wykończenie dodaje mu ciekawego, niemal futurystycznego charakteru. Te paznokcie wyglądają, jakby były wykonane z płynnego, roztopionego metalu. Przepięknie grają ze światłem, a przy tym, to idealny wybór dla minimalistki, która chce odrobinę "podkręcić" swój jesienny look.
W zeszłym roku stawiałyśmy na jednolite, brązowe paznokcie. Dziś ten sam brąz dekonstruujemy, zamieniając go w delikatny, graficzny wzór. I tu pojawia się mój osobisty faworyt, który jest dowodem na to, że czasem najprostsze pomysły są najlepsze: Chocolate Polka Dots. Ten trend to nic innego jak drobne, brązowe kropeczki na transparentnej, mlecznej bazie. Może być w wersji total look lub jedynie jako końcówka frencha. W obu wersjach wygląda jak nowoczesna interpretacja klasycznego, francuskiego wzoru. Przywodzi na myśl retro sukienki z lat 50., a jednocześnie są supernowoczesne.
Wzory zwierzęce to bumerang, który wraca każdej jesieni. Ale tej jesieni wraca w trochę nowej odsłonie. Zapomnij o długich, cętkowanych paznokciach w stylu "Mob Wife". Ten trend trwał zresztą bardzo krótko. Mikro-wzory panterki czy krowy są teraz cool w wersji mikro i to na na krótkiej, naturalnej płytce. Delikatne, nieregularne cętki malujemy na jednym lub maksymalnie dwóch paznokciach. Reszta pozostaje gładka, w kolorze głębokiej czerni, beżu lub czekoladowego brązu. Podobnie jak z wzorem polka dots, używamy go również we frenchu, który staje się niemal bazą idealną pod jesienne wariacje.
Każda jesień ma swój ulubiony odcień zieleni. Tej jesieni króluje Olive Green, czyli głęboka, nasycona zieleń oliwkowa. Jest mniej oczywista niż klasyczna butelkowa zieleń i ma w sobie więcej ciepłych, niemal "brudnych" tonów. Pinterest pokochał ją w tym sezonie, bo jest idealnym kompromisem między kolorem a neutralnością. Pięknie komponuje się z całą jesienną garderobą – z beżowymi trenczami, wełnianymi swetrami, czarną skórą i złotą biżuterią. To kolor, który dodaje dłoniom szlachetności i wygląda niesamowicie w połączeniu z opalenizną. Dla niektórych może to być zbyt wiele, ale taka zieleń w wersji chrome – to jest dopiero modne połączenie!
Na koniec, trendy, które w zasadzie trendami nie są. To absolutne klasyki, które wracają co jesień, bo są po prostu doskonałe. Zapisz sobie na jesiennej tablicy inspiracji tzw. Milky Nails. Latem kochałyśmy transparentną, różową biel. Jesienią ten mleczny odcień staje się bardziej kryjący, cieplejszy, w kolorze śmietanki lub waniliowego budyniu. Wygląda obłędnie na krótkich paznokciach. To wciąż estetyka "Soap Nails" i "Quiet Luxury", ale w bardziej otulającym, jesiennym wydaniu.
Głęboki Burgund oraz jego wariacje, jak m.in. Vampy Nails to królowe jesiennego mroku i urok famme fatale. Głęboki, nasycony odcień wina to kolor, który jest jak dobra, czerwona szminka – natychmiast dodaje dłoniom elegancji i dramatyzmu. Tej jesieni nosimy go na krótkich, lekko zaokrąglonych paznokciach, z maksymalnym połyskiem. I to jest trend, który kochamy najbardziej od kilkunastu już lat.