To, co najbardziej urzekło moją mamę, to fakt, że podkład nie "siedzi" na twarzy jak maska. Always Fabulous ma pełne krycie, ale wykończenie jest aksamitne i naturalne – zamiast efektu maski dostajesz gładką, wyrównaną cerę, w której zmarszczki i przebarwienia po prostu się zacierają. Dzięki technologii Stay-In-Place pigment trzyma się tam, gdzie go nałożysz, więc podkład nie "spływa" w bruzdy mimiczne, co u dojrzalszej skóry jest prawdziwym game changerem. Efekt? Skóra wygląda gładziej, świeżej i - jak mówi moja mama - "przynajmniej 20 lat młodziej".
Mama nakłada go opuszkami palców lub gąbeczką, zaczynając od środka twarzy i rozprowadzając produkt na zewnątrz i ku górze - dzięki temu podkład wtapia się w skórę, zamiast leżeć plackiem na powierzchni. Bourjois Always Fabulous dostępny jest w 12 odcieniach, od bardzo jasnych (Rose Ivory, Light Ivory, Ivory) po cieplejsze i głębsze tony, więc łatwo dopasować go do własnego kolorytu skóry. Odcień 125 Ivory, w pojemności 30 ml, znajdziesz tutaj - idealny wybór dla jasnej i bardzo jasnej karnacji.
Poza doskonałym kryciem, podkład zawiera kwas hialuronowy i witaminę E, które nawilżają skórę i zapobiegają temu charakterystycznemu efektowi "wysuszonej maski" po kilku godzinach noszenia. Do tego dochodzi filtr SPF 20, który chroni skórę przed słońcem – a to składnik, o którym często się zapomina, wybierając podkład tylko pod kątem krycia. Całość utrzymuje się na twarzy nawet do 24 godzin, więc sprawdza się zarówno na co dzień, jak i podczas dłuższych wyjść, kiedy nie ma czasu na poprawki w ciągu dnia.