Ten odcień jest naprawdę wyjątkowy. Delikatny, ciepły i bardzo letni, ale nie w oczywisty sposób. Kojarzy mi się z wakacjami, słońcem, ale też taką swobodą, kiedy nic nie trzeba planować. Moim zdaniem to jeden z najmocniejszych kolorów sezonu - subtelny, ale zauważalny. Do tego dochodzi len, luźna nogawka i krój, który nie opina, tylko swobodnie układa się na sylwetce.
To właśnie kolor sprawił, że te szorty tak bardzo mnie urzekły. Butter yellow nie jest krzykliwy, ale ma w sobie coś, co od razu przyciąga wzrok. Wygląda pięknie w naturalnym świetle i świetnie ożywia nawet najprostsze zestawy. Najbardziej lubię to, jak dobrze łączy się z innymi kolorami. Biel, krem, beż, karmel, a nawet klasyczny denim - wszystko wygląda z nim świeżo i bardzo wakacyjnie. To taki odcień, który nie wymaga wielu dodatków, bo sam w sobie tworzy klimat całej stylizacji. Lniana tkanina tylko to wzmacnia. Materiał jest lekki, przewiewny i bardzo naturalny. Dzięki temu szorty nie wyglądają plażowo, tylko bardziej miejsko, ale nadal swobodnie i letnio. To dokładnie ten balans, którego szukałam.
Największą zaletą tych szortów jest ich fason. Luźna nogawka sprawia, że nic nie opina ud, a całość układa się bardzo naturalnie podczas chodzenia. To jeden z tych modeli, które po prostu dobrze leżą bez układania, poprawiania i zastanawiania się, czy wszystko wygląda tak jak powinno. Gumka w pasie to kolejny plus. Dzięki niej szorty dopasowują się do sylwetki. Można je założyć rano i zapomnieć o nich na cały dzień, bo nic nie uciska i nic nie przeszkadza. To ubranie, które nie walczy z sylwetką, tylko po prostu z nią współpracuje. I właśnie dlatego tak często po nie sięgam.
W Reserved dostępne są też inne wersje kolorystyczne tych spodenek np. klasyczna czerń, głęboki brąz oraz różne odcienie niebieskiego. Każdy z tych wariantów ma swój charakter i spokojnie można dopasować je do własnego stylu. Czerń jest bardziej klasyczna i minimalistyczna, brąz wpisuje się w naturalne, ziemiste klimaty, a niebieskie odcienie są bardzo świeże i wakacyjne. Do szortów można dobrać lnianą koszulę i stworzyć spójny komplet. Taki zestaw wygląda bardzo lekko i jest idealny na lato, kiedy nie chce nam się jakoś szczególnie kombinować z kreacjami. Ja jednak wracam do butter yellow. Ten kolor ma w sobie coś, co po prostu poprawia mi nastrój. I chyba właśnie dlatego te szorty stały się moim numerem jeden tego sezonu.