Co dzieje się w momencie, gdy zamykamy laptopa, a my zamiast klimatyzowanego biurowca wybieramy kurort na południu Europy? Czy u boku lnianych sukienek boho i wielkich, słomkowych kapeluszy jest jeszcze miejsce dla biurowej syreny? Okazuje się, że office siren nie rezygnuje ze swojego charakteru na urlopie. Z pomocą twardych danych udowadnia, że korporacyjna elegancja w letnim wydaniu jest niesamowicie magnetyczna. Co nam mówi o tym Pinterest? Przeanalizowałam to, co ląduje na naszych tablicach inspiracji przed sezonem urlopowym, i trendy mówią same za siebie.
Jak przenieść styl office siren do walizki, by nie skończyć z udarem słonecznym w ciężkim, wełnianym garniturze? Kluczem jest zmiana tkanin przy jednoczesnym zachowaniu ostrych, zmysłowych fasonów. Nawet Office Siren szukają sposobów na tzw. płynność garderoby. Coraz częściej nie porzucamy swojego stylu wraz ze zmianą miejsca czy sezonu, lecz dostosowujemy go do nowych warunków. Szukamy wtedy rzeczy, które niosą ze sobą tę samą strukturę i i styl. Wyszukiwania fraz takich jak „minimalist resort wear" oraz „90s summer chic" odnotowały gigantyczny wzrost i zainteresują wszystkie miłośniczki syreniego śpiewu. Najciekawszy jest zwrot ku konkretnym elementom garderoby: wyszukiwanie lnianej kamizelki oraz „corporate summer look".
Myślę, że wplecenie biurowej elegancji do wakacyjnej garderoby daje ogromne poczucie sprawczości. Styl office siren bazuje na archetypie kobiety u władzy – ustrukturyzowanej, kontrolującej sytuację, niedostępnej. Kiedy zabierasz te elementy na wakacje, odrzucasz schemat, że urlop wymaga od ciebie totalnego rozleniwienia i rezygnacji ze swojej wyrazistości. Nie musisz zamieniać się w dziewczynę w kwiecistej sukience, jeśli na co dzień nią nie jesteś. Możesz zachować swój ostry, minimalistyczny look, ale podany w miękki, bardziej ciepły sposób. Dużo robią dodatki, więc gdy będziesz pakować walizkę, nie zapomnij o swoich okularach bayonetta, ulubionym ciemnoczerwonym błyszczyku i idealnie skrojonej kamizelce.