Właśnie dlatego wyprzedaż pasków Ralph Lauren, Tommy Hilfiger i Guess tak przyciąga uwagę. To nie są rzeczy kupowane na jeden sezon. To dodatki, które zostają w szafie na długo i ratują poranki, gdy stoisz przed lustrem z myślą: czegoś tu brakuje.
Największa siła paska tkwi w tym, że nie potrzebuje wielkiej oprawy. Wystarczy klasyczna biała koszula, proste spodnie i dobrze dobrany dodatek w talii, żeby całość nabrała charakteru. Nagle stylizacja wygląda bardziej elegancko, bardziej dopracowanie i po prostu drożej. Szczególnie lubię paski w odcieniach czerni, karmelu i czekoladowego brązu. Są jak dobra baza w garderobie: pasują do denimowych spodni, szerokich garniturowych fasonów, dzianinowych sukienek i płaszczy przewiązanych w talii. A gdy pojawia się subtelna klamra z logo znanej marki, efekt jest jeszcze bardziej szykowny, ale nadal niewymuszony.
Ralph Lauren kojarzy się z klasyką, która nigdy nie musi niczego udowadniać. Taki pasek najlepiej wygląda w prostych, eleganckich zestawach, z koszulą, jeansami o prostych nogawkach albo miękkim swetrem wpuszczonym w spodnie. To styl dla kobiet, które lubią spokój, jakość i efekt starej dobrej garderoby kapsułowej. Tommy Hilfiger dodaje stylizacji świeżości i lekko sportowego sznytu. Świetnie odnajdzie się przy codziennych zestawach z jeansami, mokasynami i trenczem. Guess z kolei ma w sobie odrobinę miejskiego błysku. Taki pasek potrafi podkręcić nawet najprostszą małą czarną, spodnie palazzo albo oversize’ową marynarkę.
Przy markowych paskach warto polować na promocje, bo różnica w cenie potrafi być naprawdę odczuwalna. A przecież mówimy o dodatku, który nie wychodzi z mody po miesiącu. Dobry pasek nie musi co sezon walczyć o uwagę. On po prostu jest pod ręką wtedy, gdy stylizacja potrzebuje kropki nad i. Najbardziej praktyczny wybór? Czarny pasek z prostą klamrą, bo założysz go niemal do wszystkiego. Drugi w kolejce powinien być brązowy, szczególnie jeśli lubisz beże, karmelowe płaszcze, jasny denim i złotą biżuterię. A jeśli w szafie masz już klasykę, możesz pozwolić sobie na coś bardziej wyrazistego, na przykład pasek z mocniejszą klamrą albo fakturą, która pięknie gra z prostymi ubraniami.