Jeśli baleriny z kontrastowym noskiem albo modele Mary Jane masz już dobrze ograne, tej wiosny na ulicach będzie królował inny fason. Blogerki już je noszą. Chodzi o baleriny ze sznurowaniem - coś pomiędzy półbutami a klasycznymi baletkami: można je zasznurować jak sneakersy, ale bez utraty eleganckiego charakteru. I co ważne - modeli jak z wybiegów nie trzeba szukać daleko, bo świetne propozycje znajdziemy też u polskich marek.
Elegancki design, delikatne marszczenia, sznurowanie, nuty vintage i kolory przywodzące na myśl biurową elegancję z amerykańskich seriali - ten typ balerin to coś dla fanek estetyki retro w nowoczesnym wydaniu. Z jednej strony nawiązują do baletu, z drugiej mają w sobie coś z rzemieślniczego minimalizmu. Dobrym przykładem są modele polskich marek Balagan i Gino Rossi, w beżu, czerni czy srebrze, czyli kolorach, które wiosną i latem sprawdzają się najlepiej.
Skórzane wykończenie dodaje im elegancji, a detale, jak marszczenia, subtelne wycięcia czy cienkie sznurowania - modowego pazura. Sprawdzą się w wersji biurowej, np. z eleganckimi spodniami w kant i lnianą koszulą, ale też na co dzień, z sukienką w klimacie kimono i niewielką kopertówką.
A jeśli klasyka to za mało, możesz pójść o krok dalej. Sznurowane baleriny pojawiają się też w bardziej wyrazistych i okazałych odsłonach - w mocnej czerwieni, bordo albo w masywniejszej formie, ze sznurowaniami oplatającymi kostkę czy nawet łydkę. Część modeli wyraźnie czerpie ze sportowej estetyki, ale nadal trzyma się baletowego klimatu. Wśród popularnych propozycji znajdziemy modele marek Balagan, Melissa, Patrizia Pepe czy adidas - wszystkie dopracowane w detalach i utrzymane w tej charakterystycznej, modowej równowadze między wygodą a formą. Założysz je raz i już nie będziesz chciała ich zdjąć.
Sznurowane baleriny zdążyły już trafić do szaf blogerek i trudno się dziwić. Zarówno te bardziej eleganckie, jak i sportowe modele łatwo wpasowują się w różne stylizacje, a przy tym dodają im charakteru. Dobrze wyglądają z marynarką i jeansami flare, ale też ze spódnicami i sukienkami - midi czy maxi, tworząc lekko eklektyczny efekt. Sprawdzają się zarówno w wersjach monochromatycznych, jak i bardziej kolorowych. Wszystko zależy od tego, na jaki efekt masz ochotę. A ty, na które modele się zdecydujesz?