Już wiem, że moja mama mi to podbierze. Te rzeczy z polskiej marki warto mieć w szafie na wiosnę

Wiosna przyszła do mnie razem z paczką od NAREE. Zrobiłam wnikliwy check materiałów i fasonów, a moja mama szybko podłapała. Myślę, że obie z przyjemnością wystylizujemy te nowości.
Nowości na wiosnę
fot. Marta Podściańska

Wiosna mam ochotę odświeżyć garderobę – ale bez rewolucji. Mam już swój konkretny styl, dlatego podchodzę do tego raczej subtelnie i z wyczuciem. Wybieram rzeczy, które naprawdę będę nosić. Tak trafiłam na nowości od NAREE. Wzięłam kilka elementów na próbę.

Komplet na wiosnę. Tweed, który czuję na własnej skórze

Moje zamówienie od NAREE przyszło do mnie w idealnym momencie – dokładnie wtedy, kiedy zaczynam mieć ochotę na coś świeżego, ale wciąż bardzo mojego. I właśnie tym okazał się beżowy tweedowy komplet. Od pierwszego założenia wiedziałam, że to jeden z tych setów, które robią całą stylizację. Tweed ma w sobie coś niesamowicie szlachetnego, ale tutaj nie jest ciężki ani sztywny – wręcz przeciwnie. Jest lekki, miękki, pracuje z ruchem i daje uczucie swobody, którego często brakuje w bardziej eleganckich ubraniach. Uwielbiam ten balans estetyk: trochę girl boss, trochę effortless girl na spacerze. Założyłam go po raz pierwszy na naprawdę długi spacer z przyjaciółmi – i sprawdził się idealnie. Krótka kurtka pięknie układa proporcje, a spódnica dodaje całości dziewczęcej lekkości. Dopełniłam look beżowymi kowbojkami, zamszową torbą i bluzką w paski z tej samej wiosennej kolekcji. Czuję się w tym zestawie jak w czymś bardzo dopracowanym, ale bez ani grama przesady czy niewygody. Ideał na teraz.

Nowości na wiosnę
Nowości na wiosnęfot. Marta Podściańska

Bluzka, w której czuję Kopenhagę – ale w Polsce można lepiej

Wszyscy zachwycamy się kopenhaskimi markami – ich wygodą i nonszalancją. Trawa zawsze wydaje się bardziej zielona u sąsiada i czasem umyka nam fakt, że polskie marki mają w swoim zapleczu prawdziwe basicowe perełki. Nie będę udawać – sama pozytywnie zaskoczyłam się tą bluzką w paski. Na początku dawała mi trochę „piżamkowy vibe" – i właśnie to mnie kupiło, bo bardzo lubię takie formy. Ale kiedy ją założyłam, zobaczyłam w niej coś znacznie bardziej ponadczasowego.

To jest ten rodzaj basicu, który tylko udaje prosty. Materiał jest absolutnie genialny – miękki, przyjemny dla skóry i układa się tak naturalnie, że aż chce się go nosić non stop. Ale prawdziwą robotę robią rozszerzane rękawy. Dodają lekko nostalgicznego klimatu w stylu lat 2000., który właśnie wraca do trendów. Na razie zestawiłam ją z powyższym kompletem, ale już widzę ją w dziesiątkach stylizacji. Serio, nie nadążam za własnymi pomysłami. Myślę, że ten wybór, który miał być „po prostu fajny", stał się jednym z ulubionych elementów mojej garderoby.

Nowości na wiosnę
Nowości na wiosnęfot. Marta Podściańska
Nowości na wiosnę
Nowości na wiosnęfot. NAREE

Mleczna czekolada i błękit. Połączenie, którego nie wiedziałam, że potrzebuję

Ostatnia rzecz z mojego zamówienia? No dobrze – biorąc pod uwagę tempo sezonu, pewnie nie będzie ostatnią. Rzeczy od NAREE pojawiają się z tygodnia na tydzień jako nowe dropy. Ale w ostatnich porywach zachwycił mnie T-shirt w odcieniu mlecznej czekolady, przełamany delikatnymi, błękitnymi kwiatkami. Kolorystycznie to absolutnie intrygujące połączenie. Ciepły, otulający brąz spotyka się z chłodnym, świeżym błękitem – kontrast, który nie jest oczywisty, a jednocześnie wygląda niezwykle harmonijnie. Trochę vintage, trochę romantycznie.

I właśnie to lubię w NAREE – tę różnorodność. Od dopracowanych kompletów, przez zaskakujące, a jednocześnie niezwykle noszalne basicowe perełki, aż po sukienki, które aż proszą się o długie, wiosenne i letnie dni. Ich oferta daje przestrzeń do eksperymentowania, ale jednocześnie wszystko pozostaje spójne i bardzo „do noszenia" na co dzień.

Nowości na wiosnę
Nowości na wiosnęfot. NAREE / Marta Podściańska
Więcej o: