Estetyka "french chic" oraz nieśmiertelne nawiązania do stylu "old money" opanowały w tym roku nasze garderoby. Ideałem paryskiego szyku zawsze były ponadczasowe perły oraz elegancka kamelia. Brzmi jak najnowsza, koszmarnie droga kolekcja z paryskiego butiku Chanel? Nic z tych rzeczy! Na przepiękny naszyjnik, który perfekcyjnie łączy te kultowe motywy, trafiłam w ofercie uwielbianej polskiej marki By Dziubeka. Ten model to prawdziwy majstersztyk: bazuje na eleganckim sznurze klasycznych, jasnych pereł, połączonym z nowoczesnym akcentem, przeplatanym rzemykiem i złotym łańcuszkiem. Punktem kulminacyjnym jest jednak cudowna zawieszka w kształcie dużego, czarnego kwiata (kamelii lub róży) o wykończeniu wysadzanym iskrzącymi cyrkoniami. Całość prezentuje się niezwykle drogo, szlachetnie i stylowo. Noszony w duecie ze zwykłą satynową bluzką czy czarnym golfem, od razu "zrobi" całą stylizację i zagwarantuje wam dziesiątki komplementów. Perełka w takiej cenie to grzech, którego nie można sobie odmówić!
Hit z kamelią to dopiero początek zachwytów, bo marka ma do zaoferowania znacznie więcej modeli, w których łatwo się zakochać. Wybór biżuterii za bardzo przyjazne kwoty sprawia, że bez problemu znajdziemy tu świetną bazę do podkręcenia codziennych "outfitów" i coś olśniewającego na wyjątkową imprezę, wesele czy urodziny. Jeśli szukacie elementu "wow", który z miejsca stanie się główną ozdobą kreacji na specjalną okazję, rzućcie okiem na masywny perłowy naszyjnik zwieńczony ogromnym, niesamowicie efektownym kryształowym sercem w wysadzanej drobinkami oprawie. Trudno oderwać od niego wzrok! A na co dzień? W tym sezonie dziewczyny oszalały na punkcie spersonalizowanych "charmsów". By Dziubeka oferuje delikatny złoty łańcuszek z uroczymi zawieszkami. Taka biżuteria fantastycznie odbija światło i wnosi do każdej casualowej stylówki odrobinę młodzieńczego, lekkiego charakteru. Świetnie sprawdzi się jako piękny, przemyślany upominek dla mamy, przyjaciółki czy siostry.
Perły i stylowe koraliki przeżywają wiosną swój prawdziwy renesans. Długo kojarzyły nam się z biżuterią w stylu "vintage", zarezerwowaną tylko do wyjątkowo formalnych garniturów. Dzisiaj kompletnie łamiemy tę regułę! Nosimy je z niezwykłą odwagą, by ożywiać klasykę i mieszać konwencje.