Koronki to trend, który wraca praktycznie każdej wiosny. Problem w tym, że bardzo łatwo przekroczyć granicę między elegancją a przesadą. Chociaż osobiście zawsze wielką fanką koronkowych total looków. W nowej kolekcji Reserved koronka pojawia się w bluzce z wysoką stójką czy koronkowym topie. Szczególnie spodobał mi się model z falbaną przy szyi – ma w sobie coś z francuskiej elegancji, ale nadal wygląda bardzo współcześnie.
Przyznam się do czegoś – nigdy nie przepadałam za grochami. Zawsze kojarzyły mi się z modą w stylu retro. Ale w tym sezonie coś się zmieniło. Jestem podatna na trendy to jedno, a drugie to zrozumiałam, że ten trend nigdy nie zestarzeje się źle. Jest tak uniwersalny i ponadczasowy jak biel lub czerń. A najpiękniejsze rzeczy w groszki są też w Reserved. Różowa bluzka w drobne grochy wygląda bardzo lekko i świeżo. Materiał jest delikatny, a krój nowoczesny, więc całość nie przypomina stylizacji z lat 50., tylko raczej współczesny romantyczny minimalizm. Podobnie działa sukienka w małe kropki. Prosta, lekka, idealna na wiosnę.
Jeśli miałabym wskazać jeden kolor, który naprawdę robi klimat tej kolekcji, byłby to butter yellow. Ten delikatny, maślany odcień żółci pojawia się na kardiganach, spódnicach i lekkich dzianinach. Żółty w tym wydaniu wygląda zaskakująco elegancko. Kardigan w tym kolorze to moim zdaniem jeden z najmocniejszych elementów kolekcji. Wygląda drogo, świetnie pasuje do jasnych spodni i idealnie wpisuje się w trend quiet luxury. W kolekcji pojawia się też dużo pudrowego różu i kwiatowych wzorów. Szczególnie spodobała mi się długa sukienka z delikatnym kwiatowym motywem. Jest prosta, ale ma w sobie wiosenną lekkość, którą trudno podrobić.
To, co naprawdę ratuje całą kolekcję przed nadmiarem słodyczy, to skórzane kurtki. Bordowa kurtka z lekko oversize’owym krojem wygląda świetnie z jeansami i prostym T-shirtem. Z kolei czarna wersja ma w sobie coś bardzo miejskiego i nowoczesnego. Patrząc na całą kolekcję Reserved, mam wrażenie, że projektanci postawili na ciekawy kontrast. Z jednej strony mamy romantyczne koronki, grochy i pastelowe kolory. Z drugiej – mocniejsze elementy jak skórzane kurtki czy klasyczne trencze. Muszę przyznać, że kilka elementów z tej kolekcji naprawdę mnie przekonało. To właśnie takie zestawienie sprawia, że całość wygląda świeżo i nowocześnie, a nie przesadnie romantycznie. Dzięki temu wiele z tych rzeczy można łatwo włączyć do codziennej garderoby i nosić je znacznie dłużej niż tylko jeden sezon.