Jeansy chyba nigdy nie wyjdą z mody. W czym tkwi ich fenomen? Oczywiście, że w uniwersalności. Spodnie te pasują niemal do wszystkiego. Nosimy je w sportowych, casualowych i eleganckich lookach. Ostatnio dużą popularnością cieszy się konkretny model. Ma go w ofercie niejedna sieciówka, ale różnice w cenach szokują. Sinsay deklasuje konkurencję.
W sieciówkach zaczął pojawiać się model jeansów, który od razu podbił serca kobiet. Wyróżnia się on szerokimi nogawkami i charakterystycznymi małymi kieszeniami na przodzie. Na początku znalazłam te jeansy w Mango, ale ich cena do najniższych nie należy. Szukałam więc dalej i tak oto znalazłam te perełki w Sinsay za 69,99 zł. Tylko spójrz:
Jeansy te na razie dostępne są w dwóch uniwersalnych kolorach - granatowym i jasnoniebieskim. Na stronie widnieje jednak informacja, że wkrótce pojawi się biały i brązowy model. Wszystkie te kolory wyglądają znakomicie, choć muszę przyznać, że moim faworytem jest klasyczny granat. Takie spodnie można wystylizować na wiele różnych sposobów. Będą idealną bazą zarówno zimowych, jak i wiosennych stylizacji.
Jeansy z Mango, które znalazłam jako pierwsze, wyglądają niemal identycznie. Różnicę oczywiście stanowi cena. Te kosztują aż 159,99 zł. Dostępne są w nieco szerszej gamie kolorystycznej, a niektóre modele nawet się już wyprzedały.
Jak widać, nie każdy zwraca uwagę na cenę ubrań, a wyłącznie na markę. Jednak czy warto przepłacać? To już indywidualna kwestia. Zarówno spodnie z Mango, jak i z Sinsay będą świetnym wyborem na co dzień. Warto mieć w szafie któryś z tych modeli. Czytaj też: Pikowana kurteczka za 59,99 zł na wyprzedaży w Mohito. Takie modele będą przebojem wiosny