Choć kalendarzowa wiosna i lato dopiero przed nami - mamy prawo mieć dość stonowanych, jednolitych ubrań. Kwiaty na tej sukience to eksplozja barw. Na jej widok od razu robi się ciepło i optymistycznie. A z jej założeniem wcale nie trzeba czekać do wiosny.
Najmocniejszym atutem tej sukienki jest jej wyrazisty, ale przemyślany kwiatowy wzór. I połączenie kolorów: pomarańczy i bordo z elementami wrzosu i czerni. To paleta, która energetyzuje, ale pozostaje elegancka. Idealna na wciąż krótkie i pochmurne dni, by ożywić nie tylko cerę - tam, gdzie się w niej pojawisz zrobi się po prostu piękniej.
W tych kolorach pięknie będzie zarówno paniom o chłodnym, ciepłym, jak i neutralnym typie urody. Ogień żywych barw neutralizują bowiem czerń i fiolet. To zdecydowanie bezpieczniejsza paleta niż pastele, które nie są już tak uniwersalne.
Wzór i paleta nawiązuje nieco do szalonych lat sześćdziesiątych, ale trudno nazwać je retro... Mimo klasycznych, lekko bufiastych rękawów zakończonych stylowym mankietem - to wyjątkowo nowoczesny projekt.
Oprócz koloru istotny jest także krój, który w tym modelu zaprojektowano w sposób bardzo uniwersalny. Sukienka delikatnie podkreśla talię (odcięcie), ale nie jest obcisła. Dzięki temu dobrze układa się na sylwetkach typu gruszka, klepsydra i prostokąt. Wiskoza, z której została uszyta dopełnia efektu - jest lekko i zwiewnie.
Nawet jeśli zestawisz tę sukienkę z cięższymi, zimowymi płaszczami i dodatkami. Fason świetnie sprawdza się w połączeniu z wysokimi kozakami czy botkami na słupku. Do tego wystarczy klasyczna, czarna (lub granatowa) torebka. Na większe wyjścia - dołóż jednak złotą biżuterię (przepięknie koresponduje z pomarańczą i bordo).
Nie bez znaczenia jest też, że cena "Malwy" spadła właśnie z 319 na 99 złotych.
Zobacz także: 50-latko, bierz portfel i leć do Mohito. Tę ponadczasową spódnicę przeceniono na 39,99 zł