Znasz to uczucie, gdy kompletujesz stylizację, wybierasz idealną torebkę, wszystko gra, aż nagle orientujesz się, że klasyczny portfel kompletnie do niej nie pasuje. Jest za duży, za ciężki i psuje cały efekt. I wtedy zaczynasz się zastanawiać, co wybrać zamiast?
Z pomocą nadchodzi card holder, czyli jeden z tych dodatków, które są absolutnym must have tego sezonu. Mały, lekki i zmieści się nawet w mini torebce czy kopertówce. Zabierasz do niego tylko to, co najważniejsze - karty, dokumenty, trochę gotówki i możesz lecieć dalej. Idealny na kolację, randkę, imprezę, ale też na szybkie zakupy czy kawę na mieście.
Przeglądałyśmy różne propozycje i trafiłyśmy na bardzo stylowy dodatek od polskiej marki Lilou. Czarny skórzany card holder z delikatnymi złotymi detalami wygląda dokładnie tak, jak lubimy, czyli prosto, ale z charakterem. Do tego czarna welurowa podszewka i włoska skóra naturalna, tłoczona we wzór krokodyla - niby detal, a robi klimat. To jeden z tych dodatków, które nie krzyczą, ale przyciągają uwagę. Pasuje praktycznie do wszystkiego - od klasycznego trencza i oversize’owej marynarki, po satynową sukienkę i szpilki.
W środku znajdziesz pięć przegródek na karty i kieszonkę na zamek, idealną na banknoty lub drobne. Wszystko ma swoje miejsce, nic się nie gubi, a ty nie musisz przekopywać całej torebki w poszukiwaniu karty przy kasie. To właśnie ten typ dodatku, który sprawia, że czujesz się bardziej ogarnięta - nawet wtedy, gdy wychodzisz z domu w pośpiechu. Świetnie sprawdza się w podróży, na city breaku czy podczas wieczornych wyjść, kiedy chcesz mieć przy sobie tylko minimum. Wrzucony do torebki albo noszony solo w dłoni wygląda stylowo i nie zabiera przestrzeni. Mały detal, który robi dużą różnicę w codziennym funkcjonowaniu.