Minimalistyczne wisiorki i drobne akcenty? Nie tym razem. W 2026 wkraczamy zdeterminowani, by bawić się modą, której centrum stają się detale. Pamiętam, że gdy byłam mała moje ciotki uwielbiały wielkie bursztynowe bransoletki, a ja zazdrościłam im, że są już dorosłe i mogą nosić tak dużą biżuterię. Kolekcja By Dziubeka przypomina mi toaletkę bliskich mi kobiet w dzieciństwie. Oryginalne, ale w żadnym calu przaśne. Kolorowe, charakterne i podkreślające indywidualizm. Gdyby miały woń, z pewnością pachniałyby pudrowo, ale nie dusząco - jak stara szkoła perfumiarstwa.
Chociaż kolorowa biżuteria przez wiele lat nie cieszyła się uznaniem, zarzucano jej przaśność i infantylność, dziś na nowo odzyskuje swój blask. Duże kamienie nie są synonimem jarmarczności, a wielobarwność stanowi symbol temperamentu właścicielki. Rola dużej biżuterii w dzisiejszych trendach wypada dwojako - po pierwsze jako dopełnienie wyrazistych stylizacji. Z drugiej strony, jej zadanie zmienia się. Nie jest jedynie dodatkiem, a centralnym punktem stylizacji. It girls coraz częściej decydują się na basicowe zestawienia, na przykład białą bluzkę i czarne spodnie, które uzupełniają szaloną biżuterią. Ten trend udowadnia, że biżuteria wraca do swojej pierwotnej roli - staje się manifestem i uosobieniem charakteru właścicielki.
Kolekcja By Dziubeka to ukłon w stronę czasów, gdy biżuteria stanowiła o przepychu - chociaż kosztuje grosze. Paleta kolorów zaczyna się od bursztynowego, przechodzi przez czerwień, a kończy się na czerni. Wielokolorowe kamienie mienią się i przyciągają uwagę, będąc idealną opcją zarówno do casualowych stylizacji, jak i wieczorowych sukni. Wśród naszych ulubieńców znajdują się ponadgabarytowe bransoletki z gradientem, które mają w sobie element magii i mistycyzmu - tak jakby same w sobie były talizmanem. Nie są minimalistyczne, a jednak pasują do wszystkiego. I zdecydowanie nie wyjdą z mody zbyt szybko.