Kształt kamienia ma kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyglądu pierścionka i tego, jak prezentuje się on na dłoni. Od kilku sezonów niekwestionowanym hitem Instagrama i marzeniem wielu kobiet jest szlif owalny. Jego popularność wynika z faktu, że optycznie wysmukla i wydłuża palce, a sam kamień wydaje się w tym kształcie większy niż w klasycznej, okrągłej wersji o tej samej masie. To wybór nowoczesny i bardzo elegancki.
Kształt kamienia ma kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyglądu pierścionka i tego, jak prezentuje się on na dłoni. Od kilku sezonów niekwestionowanym hitem Instagrama i marzeniem wielu kobiet jest szlif owalny. Jego popularność wynika z faktu, że optycznie wysmukla i wydłuża palce, a sam kamień wydaje się w tym kształcie większy niż w klasycznej, okrągłej wersji o tej samej masie. To wybór nowoczesny i bardzo elegancki. Jeśli jednak twoja wybranka jest tradycjonalistką, najbezpieczniejszym wyborem pozostaje klasyczny okrągły brylant. To ponadczasowa opcja, która najpiękniej załamuje światło i gwarantuje spektakularny blask. Dla miłośniczek stylu retro i art déco polecany jest z kolei szlif szmaragdowy, jest bardzo elegancki.
Przez ostatnie dekady rynek pierścionków zaręczynowych zdominowany był przez białe złoto oraz platynę, ale obecnie obserwujemy wielki powrót do korzeni. Żółte złoto znów jest w modzie i jest wybierane przez kobiety ceniące sobie ciepłe barwy oraz styl vintage. Żółta obrączka to idealna opcja dla pań, które na co dzień noszą złotą biżuterię, bo pierścionek zaręczynowy powinien pasować do reszty dodatków. Białe złoto wciąż pozostaje symbolem nowoczesności i chłodnej elegancji. Jest doskonałym wyborem, jeśli przyszła narzeczona preferuje srebro i unika żółtych dodatków. Coraz częściej spotyka się również różowe złoto, które jest niezwykle romantyczne, dziewczęce i świetnie komponuje się z diamentami o cieplejszym zabarwieniu lub kamieniami kolorowymi.