To właśnie głębokie, nasycone, królewskie kolory najpiękniej kontrastują z zimową szarością za oknem. W ofercie Taranko wypatrzyłam trio odcieni, które idealnie sprawdzają się na wieczorowe okazje. Na pierwszym miejscu jest oczywiście burgund. Aksamitna, welurowa mini w tym kolorze to gotowa odpowiedź na zimowe wyjścia. Kobalt w wersji prostej, satynowej sukienki midi nie potrzebuje żadnych dodatków, by robić wrażenie. Moim absolutnym faworytem pozostaje jednak sukienka w odcieniu gorzkiej czekolady, ozdobiona subtelnym wzorem paisley. Elegancka, ale z nutą nieoczywistego, lekko bohemistycznego charakteru.
Mój wzrok od razu przykuła czekoladowa sukienka dzianinowa. Dopasowana, ale nieobcisła, z długim rękawem i długością midi, okazuje się jednym z najbardziej uniwersalnych elementów garderoby. Zwłaszcza że brąz coraz częściej zastępuje klasyczną czerń, a czasem wypada nawet lepiej. Ta sukienka nosi się jak najmilszy sweter, a jednocześnie, zestawiona z wysokimi kozakami, tworzy stylizację pełną niewymuszonej elegancji. Obok niej pojawiają się lekkie, satynowe i wiskozowe modele w odcieniach beżu i karmelu. Asymetryczne cięcia i subtelne marszczenia sprawiają, że nawet prosta, neutralna forma nabiera charakteru. Przy obecnych cenach naprawdę trudno przejść obok nich obojętnie.
Kto powiedział, że zimą trzeba ograniczać się do ciemnych kolorów? Ja uwielbiam łamać tę zasadę. W wyprzedażowej ofercie Taranko znalazłam zwiewne, kobiece sukienki zaprojektowane z myślą o wiośnie, które odpowiednio wystylizowane świetnie sprawdzają się także teraz. Są tu eteryczne modele w bieli i beżu, utrzymane w estetyce boho, z delikatnymi falbankami, ale też propozycje w pastelowych odcieniach jasnego błękitu i lawendy. Zwiewna sukienka w kwiaty, połączona z ciężkimi, skórzanymi botkami i grubym, wełnianym kardiganem, to jeden z tych kontrastów, które zimą wyglądają najlepiej. Bo wyprzedaże to idealny moment na modowe eksperymenty i budowanie stylu z wyprzedzeniem.