Jest połowa grudnia, wiele z nas ma już swoją ulubioną zimową czapkę, ale kalendarzowa zima dopiero przed nami. A przecież czapka to nie tylko ochrona przed zimnem, lecz także element stylizacji - dlatego warto traktować ją jako ważny dodatek i mieć więcej niż jedną.
Zimą nosimy czapki codziennie - i właśnie dlatego warto mieć pod ręką więcej niż jeden model. To praktyczne, higieniczne i… stylowe.
Mając więcej czapek, dużo łatwiej dopasujesz ją do stylizacji lub nastroju. Unikniesz monotonii. A także - sprawisz, że twoje ulubione czapki (noszone na przemian) posłużą ci dłużej niż gdybyś wciąż nosiła jedną. Można spotkać się z opinią, że optymalna liczba to 2-3 czapki. Ale oczywiście wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. W swojej kolekcji warto mieć jednak przynajmniej jedną, ciepłą czapkę premium. Na przykład z alpaki. Wymówka, że to zbyt droga fanaberia - od teraz jest nie na miejscu...
Zobacz także: Zastąpi kurtkę i płaszcz - ocieplana ramoneska z kożuszkiem z Sinsay to HIT zimy
Ten model przyciąga uwagę i materiałem, i detalami. Domieszka alpaki sprawia, że czapka jest miękka, lekka i przyjemna w dotyku, a jednocześnie dobrze chroni przed chłodem. To przędza ceniona za komfort noszenia.
Subtelne ozdobne kokardki dodają całości kobiecego charakteru. To raczej delikatny akcent niż dominujący element, dzięki czemu czapka pasuje zarówno do klasycznych płaszczy, jak i do puchowych kurtek.
Model dostępny jest w dwóch kolorach, co wręcz zachęca do stworzenia małego zestawu na zmianę. Przy cenie 29,99 zł trudno znaleźć argument, by poprzestać na jednej... szczególnie że zima dopiero się rozkręca. Lub po prostu - wybrać tę, która będzie bardziej podkreślać nasz typ urody.
Zobacz także: Czerwona, welurowa sukienka już w Mohito - to gwarantowany efekt WOW przy wigilijnym stole