Zrodzone w sercu francuskich Alp, buty Salomon powstały z myślą o śniegu, kamieniach i błocie. Dziś jednak te same modele, które miały podbijać górskie szlaki, przechadzają się po warszawskim Mokotowie. Skąd ta nagła zmiana i o co tyle hałasu? W epoce, w której styl coraz częściej definiuje się przez komfort i autentyczność, Salomon znalazł się w centrum jednego z najbardziej fascynujących zjawisk ostatnich sezonów, czyli gorpcore. Ten trend, łączący outdoorową funkcjonalność z miejskim pragmatyzmem, wywrócił modę na drugą stronę: to, co niegdyś było zarezerwowane dla trekkingu, dziś pojawia się w towarzystwie kaszmirowych płaszczy, jedwabnych spódnic i designerskich torebek. Salomon stał się więc symbolem hybrydowości współczesnego stylu, łącząc techniczność z estetyką.
Techniczny model, który jeszcze do niedawna mógłby wydawać się zbyt „terenowy" dla miejskiej stylizacji, dziś błyszczy w towarzystwie minimalistycznych marynarek i satynowych spódnic midi. Outdoor spotyka się z elegancją, tworząc zaskakujące połączenia w myśl idei, że moda nie ma zasad. Ale estetyka to dopiero początek. Bo w tym przypadku forma rzeczywiście idzie w parze z funkcją. Ten model buta został zaprojektowany tak, by każdy krok był miękki i sprężysty, niezależnie od tego, czy prowadzi po górskim szlaku, czy po śliskich, listopadowych chodnikach miasta. Podeszwa zapewnia pewność i stabilność, a lekka konstrukcja daje poczucie swobody. I na wypadek, gdyby potrzebna była kolejna motywacja: na PRM można je teraz kupić taniej o ponad 100 złotych.
Sportowe buty nie muszą świecić odblaskiem, chociaż z tym kojarzą się modele trekkingowe. Salomon wychodzi naprzeciw najmodniejszym trendom, łącząc w modelu XA PRO 3D Suede estetykę z wybiegów mody. Biel, wpadająca nieco w odcień owsiany, brązowa podeszwa i zamszowe wstawki - przepis na buty idealne. Niezwykle kobiece nawet w swojej uniseksowej naturze, a przy tym wygodne, lekkie i niezawodne w górach. Wyobrażam je sobie zarówno podczas wyjazdu na wspinaczkę, w zestawieniu z różową kurtką Columbia, jak i na chodniku Mokotowa. Niepokornie uniwersalne, piękne, a do tego na wyprzedaży.