Ten uroczy sweter w delikatnym różowym kolorze od razu wprawia mnie w dobry nastrój. Ma okrągły dekolt wykończony ściągaczem i jest wkładany przez głowę. Bez żadnych guzików czy zamków. Na środku ozdobiony jest sznurkiem imitującym warkocz, co nadaje mu subtelnego uroku. Uwielbiam takie akcenty! Długie rękawy zakończone są ściągaczem. Sweter jest przyjemny w dotyku, ma prosty fason, sięga do bioder i również tam ma fajne zakończenie. Dzięki temu dobrze układa się na sylwetce i nie "gryzie się" z innymi elementami garderoby. Idealnie pasuje zarówno do spodni, jak i spódniczki. Jesień w różowym wydaniu? Jestem na tak!
Trudno wyobrazić sobie jesienną garderobę bez fajnego swetra. Osobiście mam słabość do tych z plecionymi warkoczami. Jest w nich coś absolutnie uroczego. Z jednej strony przypominają mi dzieciństwo i ubrania robione na drutach przez babcię, a z drugiej są niesamowicie modne i wpisują się w aktualne trendy. Taki warkoczowy splot dodaje charakteru nawet najprostszej stylizacji. Sweter wystarczy zestawić ze zwykłymi jeansami i botkami, a cały look od razu zyskuje bardziej "jesienny" vibe. No i najważniejsze - te swetry są naprawdę ciepłe.
Zobacz także: Ażurowy sweter z wełną i moherem z polską metką to HIT jesieni. Ma piękny wrzosowy kolor. Są też inne z dobrym składem
Ostatnio moją uwagę przyciągają swetry z dekoltem w serek i w łódkę. Mają w sobie coś wyjątkowo kobiecego. Ładnie eksponują szyję, obojczyki czy delikatny naszyjnik. Dekolt w serek optycznie wysmukla sylwetkę, a w łódkę nadaje całości subtelnej elegancji. W połączeniu z prostymi spodniami i botkami robią naprawdę świetne wrażenie. Dla mnie to taki kompromis między wygodą a kobiecością. Z jednej strony czuję się otulona ciepłem, a jednocześnie nie tracę na stylu i nutki elegancji. Bo tak naprawdę jesień wcale nie musi oznaczać ukrywania się pod warstwami grubych ubrań. Wręcz przeciwnie, to czas, kiedy można bawić się krojami, kolorami i fakturami.