Cow print, czyli wzór w krowie łaty znowu podbija trendy w branży modowej. Mówię znowu, bo już królował wiosną i w poprzednich sezonach. Teraz jednak trend na niego ma zupełnie inny wymiar. Krowie łaty przejęły Instagrama, a to za sprawą jednej spódnicy. Wszyscy oszaleli na jej punkcie, a ja zauważyłam, że w swojej szafie ma ją nawet redaktor naczelna znanego magazynu. Na czym polega fenomen tej midi? Obsypana krowimi łatami gra pierwsze skrzypce w stylizacji. Nieważne co do niej dobierzesz, i tak przyciągniesz wszystkie spojrzenia. Działa dosłownie jak magnes. Gdzie ją kupić? Ja znalazłam ją m.in. w popularnej sieciówce. Jest satynowa i ma trapezowy krój, a ponadto bajecznie niską cenę. Jeżeli tej jesieni chcesz zebrać mnóstwo komplementów i przyciągać spojrzenia na ulicy, to już wiesz czego ci potrzeba!
Można śmiało powiedzieć, że trend na krowie łaty powrócił do nas jak bumerang. Chociaż nie wiem, czy bardziej by nie pasowało stwierdzenie, że powrócił z prędkością światła. Jest on wszędzie, ale szczególnym powodzeniem cieszy się na butach i torebkach (oczywiście oprócz wspomnianej wyżej bestsellerowej spódnicy!). Niektórym buty w krowie łaty mogą wydawać się odważnym trendem, ale szczerze? W jesienne stylówki wkomponowują się idealnie! Czekoladowo-biały wzór genialnie pasuje do kolorów, które królują jesienią. Zwłaszcza do wszelakich odcieni brązu. W znanej sieciówce wybór półbutów z tym wzorem jest przeogromny, ale mi od razu wpadły w oko baleriny z zapięciem. Mają nawet taką "włochatą" strukturę, przez co mogą wyglądać jak z wyższej półki. A cena? Szok, że tylko 50 zł.
Tak jak wspominałam, cow print jest wszędzie. I to w różnych wersjach stylistycznych. Marka adidas wypuściła na rynek nawet swój kultowy model sneakersów w tym princie, a wyprzedał się on w mgnieniu oka. Jeżeli szukacie nieco tańszej alternatywy, która nie zrujnuje portfela, to zwróćcie uwagę na te propozycje sneakersów z popularnej sieciówki. Wyglądają równie dobrze co znanej marki, a są taniutkie. Krowie łaty występują także w wersji eleganckiej, na przykład na mokasynach czy szpilkach. Te ostatnie to buty stworzone dla prawdziwej ikony stylu.