Długo przeglądałam strony z jesiennymi sukienkami i wiecie co? Moim numerem jeden jest szara sukienka z wiskozą, z metaliczną nicią i asymetrycznym węzłem w pasie. Już ją widzę w duecie z kowbojkami albo botkami. Moim zdaniem to totalny vibe na jesień. Niby prosta, ale ta lekko połyskująca nitka i ozdobny węzeł robią ogromną różnicę. Jest w niej trochę elegancji połączonej z odrobiną luzu. To propozycja idealna na romantyczną kolację albo spotkanie z koleżankami. Przyznam, że podobną sukienkę kiedyś widziałam u jednej z celebrytek i pomyślałam, że fajnie byłoby taką mieć w swojej szafie. No i cena. Rewelacja! Wiecie, że kosztuje tylko 89,99 zł. W zestawieniu mam też dla was inne fajne dzianinowe modele, których ceny są równie okazyjne.
Zobacz także: Szał na sukienki w wyprzedaży. Powód? Kosztują ułamek ceny, a wyglądają jak z drogiego butiku
Nadeszła kolej na sukienki midi. Taka długość jesienią wygląda genialnie. Wystarczy dorzucić grube rajstopy, kozaki i... kapelusz. Fajnie jest czasami zaszaleć! Taka stylizacja będzie prawdziwą petardą. Coś czuję, że twoje koleżanki zaczną dopytywać, w którym sklepie kupiłaś poszczególne elementy garderoby. Takie sukienki mają w sobie klasę, a jednocześnie pasują do codziennych stylizacji. Lubię je szczególnie za to, że można je nosić i do pracy i na wieczorne wyjścia. Wystarczy tylko zmienić dodatki i gotowe. Jesienią wybieram najczęściej ciepłe kolory, bo w takich czuję się najlepiej: bordo, butelkową zieleń, brązy.
Kiedy robi się naprawdę chłodno, ratują mnie sukienki wełniane. Najlepiej sprawdzają się te przed kolano. Świetnie wyglądają zarówno do botków, mokasynów, jak i wysokich kozaków. A w bardziej casualowej wersji pasują nawet do sneakersów! Uwielbiam je zestawiać z ramoneską, która dodaje całości trochę rockowego charakteru. Do tego duża torba, najlepiej zamszowa i jesienna stylizacja gotowa.